Mohamed Salah i rzut karny a la Panenka na MŚ. Kto zagra dalej?

Mohamed Salah wykonał bezbłędny rzut karny a la Panenka podczas tegorocznych mistrzostw świata. Reprezentacja Egiptu pokonała Australię po serii „jedenastek” i zapewniła sobie awans. Ten niesamowity rzut karny a la Panenka udowodnił, że zawodnik potrafi utrzymać nerwy na wodzy. Z kim zmierzą się w kolejnej fazie rozgrywek?

Stopa piłkarza uderzająca piłkę na boisku. O awansie Egiptu po rzucie karnym Salaha przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza w beżowym bucie uderza w biało-czarną piłkę na trawiastym boisku.

Awans Egiptu po rzutach karnych

Reprezentacja Egiptu wywalczyła awans do 1/8 finału mistrzostw świata po niezwykle zaciętym spotkaniu z Australią. Mecz rozegrany w Dallas i Arlington w ramach 1/16 finału zakończył się wynikiem 1:1 po dogrywce. O ostatecznym triumfie zadecydował konkurs „jedenastek”, który Egipcjanie wygrali w stosunku 4-2. Kluczowym momentem okazał się rzut karny w wykonaniu kapitana afrykańskiej drużyny. W trzeciej serii do piłki podszedł Mohamed Salah i popisał się spektakularną podcinką.

Wykonanie „jedenastki” przez Salaha zbiegło się z ważną piłkarską rocznicą. Dokładnie 50 lat wcześniej Antonin Panenka zapisał się w historii, wykonując podobny strzał. Jego nowatorska technika zapewniła wówczas reprezentacji Czechosłowacji tytuł mistrza Europy w piłce nożnej. Od tego historycznego momentu lekko podcięte strzały w środek bramki określa się mianem uderzenia w stylu Panenki. Były zawodnik Liverpoolu postanowił nawiązać do tej legendarnej tradycji na mistrzostwach świata.

- Mam większe doświadczenie niż inni i chciałem dodać im pewności siebie. Zdecydowałem w ostatniej chwili: muszę to zrobić – skomentował Salah, który strzelał w trzeciej serii „jedenastek”.

- Powiedziałem chłopakom przed meczem, że to największa scena, na jakiej kiedykolwiek zagramy. Cieszcie się nią i nie dajcie się poddać presji. Cieszę się, że dziś zapisaliśmy się w historii - dodał kapitan reprezentacji Egiptu.

Jak trenerzy oceniają wynik meczu?

Szkoleniowiec reprezentacji Egiptu nie ukrywał ogromnych emocji, jakie towarzyszyły mu podczas tego spotkania. Hossam Hassan wyznał na oficjalnej konferencji prasowej, że w trakcie serii rzutów karnych szukał duchowego wsparcia. Zwycięstwo jego podopiecznych spotkało się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem wśród kibiców w całym kraju. Trener zadedykował ten wielki sukces narodowi egipskiemu oraz całej społeczności arabskiej i afrykańskiej. Awans do kolejnej rundy turnieju jest dla tej drużyny ogromnym osiągnięciem sportowym.

Znacznie gorsze nastroje panowały w obozie reprezentacji Australii, która pożegnała się z mistrzostwami świata. Australijczycy pokazali się z bardzo dobrej strony, doprowadzając do wyrównanej rywalizacji z faworyzowanym rywalem. Odpadnięcie na etapie 1/16 finału stanowi dla nich ogromne rozczarowanie po serii świetnych występów. Szkoleniowiec drużyny podkreślił jednak siłę australijskiego futbolu oraz duże zaangażowanie swoich zawodników. Tony Popovic z trudem pogodził się z faktem, że mistrzostwa dobiegły końca.

- Oczywiście, że się modliłem, myślałem o kibicach, a nawet podczas serii rzutów karnych prosiłem: „Boże, spraw, aby naród egipski był szczęśliwy, nie zawiedź go” – powiedział Hassan.

- Gratulacje dla narodów arabskich i afrykańskich, dla naszych palestyńskich braci i sióstr, niech Bóg ich chroni i ma nad nimi litość. To zwycięstwo jest dla narodu egipskiego. Wszyscy płakaliśmy – dodał.

- To trudne. Pokazaliśmy światu, że australijski futbol jest silny. To wspaniała drużyna, ale, niestety, wracamy do domu. Mistrzostwa świata dla nas się kończą - powiedział Popovic.