Mistrzostwa świata 2026. Trener reprezentacji Ekwadoru podjął zaskakującą decyzję

Sebastian Beccacece nie jest już szkoleniowcem reprezentacji Ekwadoru w piłce nożnej. Po wtorkowej porażce 0:2 z Meksykiem w 1/16 finału na mistrzostwach świata 2026 trener zdecydował się na dymisję. Argentyńczyk jest kolejnym selekcjonerem, który traci pracę po słabym wyniku na tegorocznym turnieju.

Nogi piłkarzy walczących o piłkę na murawie. O zmianach kadrowych w reprezentacji Ekwadoru przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi piłkarzy podczas gry na trawiastym boisku. Brązowa piłka unosi się w powietrzu między zawodnikami.

Koniec marzeń reprezentacji Ekwadoru

Ekwador awansował do fazy pucharowej po bardzo spektakularnym zwycięstwie nad mocnym zespołem z Niemiec. We wtorkowym spotkaniu drużyna z Ameryki Południowej nie zdołała jednak przełamać żelaznej defensywy rywali. Szybki start i agresywna gra reprezentacji Meksyku całkowicie pokrzyżowały plany taktyczne. Ostatecznie Sebastian Beccacece zrezygnował z dalszego prowadzenia kadry narodowej.

Czterdziestopięcioletni argentyński szkoleniowiec przyznał szczerze, że jego zespół był sfrustrowany na boisku. Meksykanie skutecznie i bez litości zdominowali przebieg wydarzeń przez pierwsze 45 minut spotkania. W drugiej części meczu Ekwadorczycy próbowali odpowiadać na ataki przeciwnika. Niestety nie zdołali oni zdobyć kontaktowej bramki, która odmieniłaby losy rywalizacji na stadionie Azteca.

- Kontrakt wygasł wraz z końcem mistrzostw świata. Nie sądzę, żebyśmy byli w stanie osiągnąć to, co obiecaliśmy: uczynić z tego najlepszy mundial w historii. Dzisiaj moja kolej, żeby się pożegnać. Dlatego muszę odejść. Chciałbym kontynuować, ponieważ to, co otrzymałem od zawodników i zarządu, uzasadniało możliwość kontynuowania pracy. Rozumiem jednak, jak to działa i to boli, ale myślę, że decyzja była jasna – powiedział Beccacece podczas konferencji prasowej po porażce na meksykańskim stadionie Azteca.

- W pierwszej połowie byliśmy słabsi. Później oddawaliśmy ciosy, ale nie udało nam się strzelić gola, który dałby nam zastrzyk energii – ocenił 45-letni Argentyńczyk.

- Nie mam żadnych zastrzeżeń, jestem tylko wdzięczny ludziom i piłkarzom. Otrzymałem mnóstwo wdzięczności i serdeczności z głębi serca. Chłopcy dali mi dwie wspaniałe godziny po meczu i to nam zostało - powiedział trener.

Którzy trenerzy stracili pracę?

Sebastian Beccacece jest już siódmym szkoleniowcem, który pożegnał się z posadą podczas tegorocznego turnieju. Serię zwolnień rozpoczął 15 czerwca francuski trener tunezyjskiego pochodzenia, Sabri Lamouchi. Prowadzona przez niego reprezentacja Tunezji przegrała w meczu otwarcia ze Szwedami aż 1:5. Pod koniec czerwca pracę stracili również Hong Myung-Bo oraz Steve Clarke. Ich drużyny narodowe, czyli Korea Południowa i Szkocja, nie zdołały awansować do kolejnego etapu rozgrywek.

Dzień po zakończeniu fazy grupowej do dymisji podał się Miroslav Koubek, ponieważ Czesi odpadli bez odniesienia ani jednego zwycięstwa. We wtorek swoją rezygnację ogłosił też argentyński selekcjoner Urugwaju, doświadczony Marcelo Bielsa. Wziął on na siebie pełną odpowiedzialność za niespodziewane i frustrujące odpadnięcie zespołu. Kilka godzin wcześniej Ronald Koeman poinformował o nieprzedłużeniu kontraktu z reprezentacją Holandii. Jego podopieczni zostali wyeliminowani w 1/16 finału po rzutach karnych z Marokiem.