Mistrzostwa Świata 2026 i trenerska klątwa. Kto zagra w finale

Mistrzostwa Świata 2026 potwierdzają niezwykłą zasadę, która obowiązuje od początku turnieju. Żadna reprezentacja w historii mundialu nie zdobyła tytułu pod wodzą zagranicznego trenera. W wielkim finale w USA zmierzą się Hiszpania i Argentyna.

Nogi piłkarzy walczących o piłkę na murawie. O finale Mistrzostw Świata 2026 przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi dwóch piłkarzy walczących o piłkę na boisku. W powietrzu unosi się piłka i wyrwana darń.

Klątwa trwa podczas mundialu

Złoty puchar mistrzostw świata nigdy nie trafił w ręce drużyny narodowej prowadzonej przez zagranicznego szkoleniowca. Ten historyczny trend zostanie zachowany podczas tegorocznego turnieju rozgrywanego w USA, Kanadzie i Meksyku. W finale zagrają Hiszpanie i Argentyńczycy, prowadzeni przez swoich rodaków.

Za wyniki reprezentacji Hiszpanii odpowiada Luis de la Fuente. Jego rywalem na ławce trenerskiej będzie Lionel Scaloni, który walczy o kolejne trofeum dla Argentyny. Obaj szkoleniowcy mają szansę udowodnić wartość rodzimej myśli szkoleniowej.

Kto był blisko przełamania tradycji?

W przeszłości zaledwie dwóch zagranicznych selekcjonerów doprowadziło swoje drużyny do finału. W 1958 roku Anglik George Raynor wywalczył wicemistrzostwo z reprezentacją Szwecji. W meczu o złoto gospodarze ulegli jednak Brazylii 2:5. Dwie dekady później ten wyczyn powtórzył Ernst Happel. Austriak dotarł z Holandią do finału w 1978 roku, gdzie przegrał 1:3 po dogrywce z Argentyną.

Do czołowej czwórki w 2002 roku sensacyjnie awansowała Korea Południowa pod wodzą Holendra Guusa Hiddinka, kończąc turniej na czwartym miejscu. W środowym półfinale Mistrzostw Świata 2026 Anglia, trenowana przez Niemca Thomasa Tuchela, przegrała 1:2 z Argentyną. Teraz Lionel Scaloni, triumfator mundialu w Katarze w 2022 roku, może po raz kolejny wznieść najważniejsze trofeum.