Dlaczego zmieniono godzinę koncertu w Oslo?
Początkowo występ szwedzkiej gwiazdy popu miał odbyć się w godzinach od 21.00 do 23.00. Dokładnie na 23.00 zaplanowano jednak ćwierćfinałowy mecz Norwegia - Anglia na piłkarskich mistrzostwach świata. Zbieżność tych dwóch wydarzeń stanowiła spory problem dla osób wybierających się do Unity Arena. Jest to największa hala widowiskowa w całym kraju, która niemal zawsze przyciąga wielkie tłumy. Trzeba było podjąć szybkie działania, aby zadowolić lokalną publiczność.
Organizatorzy otrzymali liczne zapytania od sympatyków artystki, którzy chcieli również śledzić zmagania piłkarzy na mundialu. Postanowiono więc bez wahania przesunąć całą imprezę na godzinę 18.00. Zakończenie występu zaplanowano na 20.30, co dawało melomanom sporo czasu na bezpieczny powrót lub udanie się do stref kibica. Piosenkarka, kojarzona przede wszystkim z hitami pokroju „Dancing On My Own”, szybko przystała na ten pomysł. Dzięki temu kompromisowi organizatorzy uniknęli katastrofy frekwencyjnej w arenie.
"Dostaliśmy wiele pytań od fanów Robyn, czy po koncercie zdążą na mecz. Decyzję, by dać im szansę na udział w występie ich idolki, ale również w dopingowaniu naszej reprezentacji, podjęliśmy natychmiast. Poprosiliśmy Robyn o drobną zmianę terminu i gdy wyjaśniliśmy powód, od razu się zgodziła" - powiedział PAP Peer Osmundsvaag z AEG Presents Norge, organizatora występu.
Gdzie kibice obejrzą to kluczowe spotkanie?
Nowy harmonogram wyraźnie zadowolił osoby posiadające wejściówki na sobotni koncert popularnej Szwedki. Wokalistka po raz ostatni wystąpiła w norweskiej stolicy ponad pięć lat temu. Brak szybkiej reakcji organizatorów postawiłby wielu mieszkańców przed niezwykle trudnym wyborem. Część z nich z pewnością zrezygnowałaby z muzyki na rzecz bezcennych, sportowych emocji. Świadczą o tym entuzjastyczne opinie fanów ubranych w barwy narodowe, zmierzających prosto do wyznaczonych sektorów.
"Nie przyszlibyśmy na koncert, gdyby nie zmieniono godziny. Prosto z Unity Arena jedziemy do centrum miasta do jednej ze stref kibica" - powiedzieli PAP ubrani w koszulki norweskiej reprezentacji Kristine i Per.
"Sprzedaliśmy ponad 11 tys. biletów na sobotnią imprezę. To świetny wynik" - zdradził Osmundsvaag.
W ścisłym centrum norweskiej stolicy stworzono specjalne strefy kibica, które oferują ponad 90 tysięcy miejsc dla miłośników futbolu. Pierwsi chętni zaczęli ustawiać się w długich kolejkach do wejścia już o godzinie 7.00 rano. Zainteresowanie tym wydarzeniem przerosło najśmielsze oczekiwania lokalnych decydentów oraz służb. Policja rygorystycznie przygotowuje się na ogromne zgromadzenia w całym śródmieściu tuż po ostatnim gwizdku arbitra. Funkcjonariusze szacują, że po zakończeniu nocnego spotkania na ulice może wyjść nawet 200 tysięcy osób.