Legenda klubu wraca na Łazienkowską
Artur Jędrzejczyk znalazł się w kadrze meczowej Legii Warszawa na najbliższe starcie ze Śląskiem Wrocław. Prawie 39-letni zawodnik zagra w barwach stołecznego klubu po raz ostatni. Obrońca rozegrał dotychczas w koszulce z „eLką” 419 spotkań, co daje mu drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów, ustępując tylko Lucjanowi Brychczemu (452 występy).
W trakcie swojej bogatej kariery w Legii, Jędrzejczyk zdobył sześć mistrzostw Polski oraz siedem Pucharów Polski. Zimą 2015 roku powrócił na wypożyczenie z FK Krasnodar, a rok później został ostatecznie wykupiony przez warszawian. Jego wkład w sukcesy zespołu pozostaje nieoceniony.
"To spotkanie jest dedykowane Arturowi. Będzie to dla niego hołd złożony przez naszą społeczność jako dla zawodnika bardzo zasłużonego, legendy klubu. Z drugiej strony jest to dla nas bardzo ważne spotkanie. Gramy o trzy punkty i też musimy na to patrzeć" - powiedział Papszun.
Rywalizacja o cenne punkty ze Śląskiem
Legia Warszawa przystępuje do meczu jako lider rozgrywek, mając na koncie 11 punktów po pięciu kolejkach. Drugi w tabeli Górnik Zabrze traci tylko dwa oczka, posiadając dwa zaległe spotkania. Śląsk Wrocław zajmuje obecnie 12. miejsce, gromadząc zaledwie pięć punktów w dotychczasowych meczach.
Trener Marek Papszun podkreślił taktyczną dyscyplinę najbliższego rywala. Wrocławianie potrafili już dwukrotnie odwrócić losy meczów, grając do samego końca. Po zakończeniu rywalizacji, która rozpocznie się o 20:30, nastąpi uroczystość pożegnania Artura Jędrzejczyka, a klub z Łazienkowskiej oficjalnie zastrzeże numer 55.
"To drużyna zdyscyplinowana taktycznie. Charakteryzuje się grą do końca, bo dwukrotnie odwróciła wynik - z Rakowem i Widzewem. Piotr Samiec-Talar jest postacią wyróżniającą, ale to wiemy nie od dziś. Kiedy spadali, też odgrywał wiodącą rolę, a teraz błyszczy jeszcze bardziej. My się przygotowujemy tak jak do każdego spotkania i skupiamy się na sobie" - opisał najbliższego rywala Papszun.