Spis treści
Korona gotowa na wyjazd z wiarą w wygraną
Korona Kielce przystępuje do piątkowego starcia z respektem dla Wisły Płock, która w ostatniej kolejce przegrała aż 0:5 z GKS Katowice. Zespół prowadzony przez Jacka Zielińskiego w swoim ostatnim meczu zremisował 1:1 z Motorem Lublin po bramce Mariusza Stępińskiego. Kielecki klub ma szansę zrehabilitować się za porażkę 0:2 na inaugurację poprzedniego sezonu, gdy na boisku obejrzał dwie czerwone kartki.
Jacek Zieliński pamięta tamte wydarzenia, ale zapewnia, że to już przeszłość. Kielecka drużyna jedzie z pozytywnym nastawieniem i zamiarem zdobycia pełnej puli na wyjeździe. Trener zdaje sobie jednak sprawę, że płocki zespół podrażniony ostatnią wysoką porażką będzie szukał rehabilitacji przed własną publicznością.
"Mecz inaugurujący zeszłoroczne rozgrywki ułożył nam się po prostu fatalnie. W najgorszych scenariuszach nie przewidywaliśmy takiego rozpoczęcia tego spotkania" - przyznał trener.
"Chcemy zapunktować za trzy, chcemy przywieźć kolejne punkty z wyjazdu i z takim nastawieniem, z pozytywnym podejściem do tego wszystkiego jedziemy do Płocka" - zapewnił.
"Na pewno Wisła będzie zraniona, mocno podrażniona, szukająca odbicia, rewanżu, więc trafiamy na zespół, który będzie chciał się zrehabilitować przed swoimi kibicami" - zaznaczył doświadczony szkoleniowiec.
Jakie osłabienia i ewentualne wzmocnienia czekają zespół?
Obrońca Slobodan Rubezić uważa, że dyspozycja Korony systematycznie rośnie. Czarnogórski defensor wierzy w zachowanie czystego konta, zwłaszcza dobrze odnajdując się w nowym systemie defensywnym. Zawodnik przyznał, że mimo poprawy drużyna ma jeszcze pole do rozwoju w wielu elementach gry.
Trener Jacek Zieliński musi jednak radzić sobie z urazami. W piątkowym meczu na boisku zabraknie kontuzjowanych Simona Gustafsona, Dawida Błanika oraz Huberta Zwoźnego. Mówi się o transferze czeskiego skrzydłowego Ondreja Lingra, ale szkoleniowiec odmawia komentarza do czasu sfinalizowania ewentualnej umowy.
"Myślę, że z każdym meczem wyglądamy lepiej, tak było w przypadku spotkań z Legią czy Motorem. W każdym elemencie gry mamy jeszcze rezerwy. Zawsze można lepiej podać, czy lepiej uderzyć na bramkę" - nie ukrywał 26-letni piłkarz.
"Nie będę się wypowiadał na temat zawodnika, którego jeszcze nie ma w klubie. Jak sprawa będzie klepnięta, jak go dotkniemy, to wtedy będę się mógł wypowiedzieć" - zaznaczył.
"Szukamy ludzi uniwersalnych, więc mam nadzieję, że taki piłkarz do nas wkrótce dołączy" - dodał.