Zaskakujący przebieg drugiej połowy
Pierwsza połowa spotkania nie przyniosła zgromadzonym kibicom żadnych bramek. Mimo zaangażowania obu drużyn, do szatni piłkarze schodzili przy bezbramkowym remisie. Sytuacja na boisku uległa drastycznej zmianie krótko po wznowieniu gry w drugiej odsłonie. Otwarcie wyniku nastąpiło w pięćdziesiątej pierwszej minucie rywalizacji. Wówczas na listę strzelców wpisał się Jarosław Kubicki, dając cenne prowadzenie gościom.
Zespół z Zabrza poszedł za ciosem i zaledwie kilka chwil później podwyższył swoje prowadzenie. W pięćdziesiątej ósmej minucie wynik na dwa do zera zmienił Sondre Liseth. Gospodarze starali się odrabiać straty i wkrótce zdołali odpowiedzieć trafieniem kontaktowym. W sześćdziesiątej siódmej minucie bramkę dla białostoczan zdobył Jesus Imaz. Nadzieje miejscowych kibiców na remis ostatecznie rozwiał Kacper Urbański, strzelając trzeciego gola dla gości w czternastej minucie doliczonego czasu gry.
Kto sędziował mecz w Białymstoku?
Arbitrem głównym tego niezwykle emocjonującego starcia był sędzia Wojciech Myć z Włodawy. Na trybunach białostockiego obiektu zgromadziło się łącznie osiemnaście tysięcy dwudziestu sześciu widzów. Spotkanie obfitowało w twardą walkę fizyczną, co przełożyło się na znaczną liczbę upomnień. Żółte kartoniki w zespole gospodarzy otrzymali ostatecznie Jeremy Agbonifo oraz Yuki Kobayashi. Sędzia musiał zachować pełną koncentrację do samego końca zawodów.
W szeregach drużyny gości arbiter również kilkukrotnie decydował się na kary indywidualne dla zawodników. Ukarani zostali Rafał Janicki, Ondrej Zmrzly, Jarosław Kubicki oraz Malthe Hojholt. Trenerzy obu zespołów zdecydowali się na przeprowadzenie łącznie aż ośmiu zmian taktycznych w trakcie meczu. Zarówno gospodarze, jak i ekipa przyjezdna rotowali składem w poszukiwaniu optymalnych rozwiązań na murawie. Ostatecznie to strategia zespołu z Zabrza zagwarantowała komplet punktów.