Kontrowersje po meczu Francja – Paragwaj
Reprezentacja Francji pokonała Paragwaj 1:0 w meczu 1/8 finału mistrzostw świata. Jedyną bramkę tego spotkania zdobył w 70. minucie Kylian Mbappe, który skutecznie wykorzystał rzut karny. Kapitan francuskiej kadry od pierwszych minut spotkania był wielokrotnie i ostro faulowany przez południowoamerykańskich przeciwników. Podobny los spotykał pozostałych zawodników z Europy, którzy musieli radzić sobie z wyjątkowo agresywną postawą rywali.
Główny arbiter spotkania, uzbecki sędzia Ilgiz Tantashev, nie pokazał piłkarzom Paragwaju ani jednej żółtej kartki. Zupełnie inaczej potraktował reprezentantów Francji, którzy opuścili boisko z trzema indywidualnymi karami. Ukarani zawodnicy to Bradley Barcola, Michael Olise i Manu Kone, co stawia ich w trudnej sytuacji przed ćwierćfinałem z Marokiem. Jeśli w kolejnym meczu otrzymają żółte kartki, grozi im zawieszenie w potencjalnym półfinale turnieju.
"Nigdy nie grałem w takim meczu, z tyloma faulami, tyloma nieczystymi wślizgami, tyloma popchnięciami. Było ciężko, ale wygraliśmy" – mówił w strefie mieszanej napastnik Bradley Barcola.
"Widzieliście sami. Było 30, 40 fauli i zero żółtych kartek" – ubolewał Rayan Cherki, który wszedł na boisko jako rezerwowy w toczonej w napiętej atmosferze końcówce meczu.
Jak światowe media oceniają pracę arbitra?
Były francuski sędzia międzynarodowy Bruno Derrien ostro skrytykował postawę uzbeckiego arbitra, chwaląc jednocześnie opanowanie francuskich piłkarzy. Media na całym świecie również nie szczędziły słów krytyki pod adresem sędziego. Były szwedzki napastnik Zlatan Ibrahimović przyznał na antenie amerykańskiej stacji telewizyjnej, że w takim meczu z pewnością otrzymałby cztery czerwone kartki. Belgijscy dziennikarze nazwali występ sędziego katastrofalnym, a hiszpańska prasa zarzuciła mu bezczynność.
Francuski dziennik sportowy przyznał arbitrowi najniższą możliwą notę, w przeciwieństwie do mediów z Paragwaju, które doceniły jego powściągliwość. Gazety w Ameryce Południowej podkreślały, że sędzia pozwolił na płynną grę i wykazał się bardzo zrównoważonym osądem na boisku. Dla 42-letniego Ilgiza Tantasheva jest to pierwszy mundial w karierze, a wcześniej sędziował już spotkanie Maroka ze Szkocją, po którym również był krytykowany za zbytnią tolerancję wobec fauli.
"Nie rozumiem, jak Paragwajczycy mogli uniknąć kartki. Myślę, że sędzia nie podołał zadaniu" – ocenił Derrien.
"Pozwolenie grze płynąć jest w pewnym sensie filozofią tego Pucharu Świata. Ale w akceptowalnych granicach, o ile gra nie degeneruje się. Ale pan Tantashev był zbyt pobłażliwy. Nie można pozwolić, by sprawy wymknęły się spod kontroli, gdy czuć, że atmosfera na boisku staje się toksyczna. Trzeba nakładać sankcje" - podkreślił Derrien.