Mecz Belgia - Senegal na MŚ 2026. Zaskakujący zwrot akcji w końcówce spotkania

Podczas turnieju MŚ 2026 mecz Belgia - Senegal dostarczył kibicom ogromnych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji. Afrykańska drużyna prowadziła dwiema bramkami, ale faworyci odwrócili losy spotkania w Seattle. Zobacz, w jaki sposób Belgia uratowała awans do kolejnej fazy rozgrywek MŚ 2026 na amerykańskich boiskach.

Nogi piłkarzy walczących o piłkę podczas meczu Belgia - Senegal. O kulisach MŚ 2026 przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi dwóch piłkarzy walczących o piłkę na murawie podczas meczu.

Senegal zdominował pierwszą połowę spotkania z Belgią

Od początku spotkania afrykańska drużyna prezentowała się zdecydowanie lepiej od faworyzowanych na papierze Europejczyków. W trzynastej minucie błąd popełnił Thibaut Courtois, jednak Ismaila Sarr trafił piłką z bliska w słupek. Dwanaście minut później Senegalczycy przeprowadzili bardzo składną minutową akcję z dwudziestoma czterema podaniami. Zakończyła się ona dośrodkowaniem Sadio Mane i celnym strzałem w słupek, który zdołał skutecznie dobić Habib Diarra. Zdobywca premierowego gola posłał piłkę do siatki z odległości zaledwie pięciu metrów.

Po stracie pierwszej bramki belgijska formacja zaczęła atakować znacznie odważniej przed publicznością liczącą blisko siedemdziesiąt tysięcy widzów. Pod koniec pierwszej części meczu Maxim De Cuyper oddał niezwykle mocny strzał z dużego dystansu. Uderzenie to zostało jednak efektownie obronione przez dobrze ustawionego na linii bramkarza Mory'ego Diawa. Na przerwę Senegalczycy schodzili z zasłużonym, jednobramkowym prowadzeniem nad zdezorientowanym zespołem z Europy. Belgia przystępowała do fazy pucharowej jako niekwestionowany zwycięzca grupy G z pięcioma zdobytymi punktami.

Kto zdobył decydujące gole na MŚ 2026?

W pięćdziesiątej pierwszej minucie Diarra zmarnował doskonałą okazję z dziesięciu metrów. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później Moussa Niakhate wykonał bardzo precyzyjne i długie podanie z własnej połowy. Ismaila Sarr skutecznie przyjął piłkę klatką piersiową i wbiegł z nią bezpośrednio w pole karne rywali. Pomimo asysty belgijskiego obrońcy mocno uderzył z jedenastu metrów, podwyższając pewnie prowadzenie afrykańskiej drużyny na dwa do zera. Europejczycy rozpoczęli odrabianie strat dopiero w osiemdziesiątej szóstej minucie, gdy Romelu Lukaku wykorzystał dogranie Thomasa Meuniera.

Trzy minuty później dośrodkowanie Leandro Trossarda skutecznie zamknął Youri Tielemans, wykorzystując błąd senegalskiego golkipera. Dogrywka przyniosła ostateczne rozstrzygnięcie po faulu Lamine Camary w polu karnym na walczącym Tielemansie. Arbiter z Hondurasu podyktował decydujący rzut karny po dokładnej analizie zapisu z systemu VAR. W piątej minucie doliczonego czasu gry jedenastkę na gola zamienił sam poszkodowany, ustalając wynik na 3:2. Zwycięzcy zagrają siódmego lipca ze Stanami Zjednoczonymi lub reprezentacją Bośni i Hercegowiny.