ME siatkarzy. Polacy gładko w półfinale. Kamil Semeniuk komentuje mecz z Niemcami

Reprezentacja Polski awansowała do półfinału ME siatkarzy po zwycięstwie nad Niemcami 3:0. Kamil Semeniuk podkreśla, że drużyna nie pozwoliła rywalom na odrobienie strat, jak miało to miejsce w ich poprzednim meczu. Teraz polscy siatkarze przenoszą się do Mediolanu na walkę o medale.

Dłonie siatkarza w czarnych rękawiczkach blokują piłkę nad siatką. O sukcesie Polaków na ME przeczytasz w Eskce.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręce siatkarza w czarnych rękawiczkach próbujące zablokować piłkę nad siatką.

Zwycięstwo bez niespodzianek w ćwierćfinale

Polscy siatkarze bez większych problemów wygrali dwa pierwsze sety ćwierćfinałowego spotkania z Niemcami. W trzeciej odsłonie rywale próbowali nawiązać walkę, licząc na powtórkę z meczu 1/8 finału przeciwko Bułgarii, kiedy to odrobili stratę 0:2. Biało-czerwoni zdołali jednak utrzymać nerwy na wodzy i nie dopuścili do zmiany przebiegu gry.

Kamil Semeniuk ocenił przebieg spotkania, zwracając uwagę na momenty dekoncentracji w trzeciej partii. Przyjmujący zaznaczył, że Polacy szybko poprawili jakość zagrywki i obrony, odzyskując kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie.

"Mecz pod naszą kontrolą, w trzecim secie od początku nie weszliśmy może tak agresywnie, jak w tych pierwszych partiach, i daliśmy troszeczkę pole do popisu reprezentacji Niemiec. Widać było, że oni poczuli, iż mogą powtórzyć historię z meczu z Bułgarią, ale nie z nami takie numery. Bardziej się skoncentrowaliśmy, zaczęliśmy lepiej bronić, lepiej „strzelać” z zagrywki i najpierw ich dogoniliśmy, później wyprzedziliśmy, zrobiliśmy sobie kilkupunktową przewagę, którą już dowieźliśmy do końca" - analizował Semeniuk.

Kiedy półfinał ME siatkarzy?

Po 17 dniach spędzonych w bułgarskiej Sofii podopieczni trenera Nikoli Grbicia opuszczają to miasto z dobrymi wspomnieniami. Mimo długiego pobytu w jednym miejscu siatkarze utrzymali świetną atmosferę w zespole. Kamil Semeniuk chwalił bułgarską organizację oraz brak większych wpadek ze strony gospodarzy.

Reprezentacja przenosi się teraz do Włoch, by zagrać w strefie medalowej w Mediolanie. Polacy oczekują na rywala półfinałowego, którym będzie zwycięzca środowego meczu pomiędzy Słowenią a Belgią w Turynie. Spotkania półfinałowe odbędą się w piątek, natomiast finał i mecz o 3. miejsce zaplanowano na sobotę.

"Zobaczymy jak będzie we Włoszech, na pewno będzie fantastyczna atmosfera, bo tu już ścisła grupa walcząca o bilet do Los Angeles. Czekamy, szybki transport, trening i w piątek gramy" - dodał.

"Naprawdę daliśmy radę atmosferą, bo przez 17 dni mogło się dać we znaki lekkie znużenie i powtarzalność każdego dnia, żarty mogły zacząć nas troszeczkę irytować, ale daliśmy radę i fajnie, że wytrwaliśmy w dobrej atmosferze. Teraz się przeprowadzamy do Włoch, tam będzie troszeczkę lepsza pogoda niż na koniec w Bułgarii, zatem same pozytywy" - zaznaczył Semeniuk.

ROLKI