ME siatkarzy. Kto był największym zaskoczeniem w drużynie marzeń

Reprezentacja Polski triumfuje na ME siatkarzy w Mediolanie. Szymon Jakubiszak został wybrany do najlepszej drużyny turnieju, jednak dla środkowego polskiej kadry na ME siatkarzy najważniejszy pozostaje wyłącznie złoty medal. Historyczne zwycięstwo zapewniło naszej drużynie kwalifikację do igrzysk olimpijskich.

Siatkarze w bloku pod siatką próbują zatrzymać piłkę. O sukcesach reprezentacji Polski na ME przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Trzej siatkarze skaczą do bloku przy siatce, próbując zatrzymać piłkę rękami podczas meczu.

Przełomowy sezon w reprezentacji Polski

28-letni Szymon Jakubiszak oraz Bartłomiej Lemański rozegrali przełomowy sezon w kadrze narodowej. Obaj polscy środkowi po raz pierwszy przez całe lato regularnie występowali w podstawowym składzie podczas najważniejszych turniejów. Stali się oni niezwykle ważnymi ogniwami w zespole prowadzonym przez trenera Nikolę Grbicia. Ich bardzo dobra forma została w pełni doceniona przez siatkarskich ekspertów.

- Podejrzewałem, że Bartek Lemański będzie w „drużynie marzeń”, ale że ja? Zaskoczenie na pewno jest duże - przyznał z uśmiechem Jakubiszak po finale.

Podczas sobotniego finału reprezentacja Polski skutecznie pokonała walczącą do samego końca drużynę Francji. Zawodnik Zaksy Kędzierzyn-Koźle podkreślił, że ogromną zasługę w jego indywidualnym sukcesie mieli koledzy z boiska. Szymon Jakubiszak zwrócił szczególną uwagę na niezwykle owocną współpracę z rozgrywającym Marcinem Komendą. Precyzyjne wystawy umożliwiły polskiemu środkowemu zaprezentowanie pełni umiejętności na siatce.

- Muszę podziękować też Marcinowi Komendzie, bo gdyby nie on, to na pewno by mnie w „drużynie marzeń” nie było. Nie czułem się jako jeden z najlepszych, więc to jest naprawdę fajne wyróżnienie., z którego jestem mega dumny i bardzo się cieszę - dodał.

Dlaczego indywidualne nagrody zeszły na dalszy plan?

Mimo znalezienia się w elitarnym gronie najlepszych zawodników turnieju, dla utalentowanego środkowego najważniejszy był ostateczny wynik całego zespołu. Sukces w Mediolanie przyniósł polskiej kadrze trzeci w historii złoty medal mistrzostw Europy, po wcześniejszych głośnych triumfach z 2009 i 2023 roku. Zwycięstwo w finałowym spotkaniu zagwarantowało reprezentacji Polski awans na igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku. Polscy zawodnicy w 100 procentach zrealizowali postawione przed nimi cele sportowe.

- Ja się najbardziej cieszę, że wygraliśmy trudne spotkanie, w którym Francuzi walczyli. Dla mnie liczy się złoty medal, który mam na szyi. To jest dla mnie najważniejsze - powiedział zawodnik Zaksy Kędzierzyn-Koźle.

Zwycięstwo nad wymagającym przeciwnikiem wiązało się z maksymalnym skupieniem całego sztabu szkoleniowego i wszystkich kadrowiczów. Determinacja i wielka wola walki stanowiły kluczowy element na drodze do sięgnięcia po puchar. Potężne emocje towarzyszyły nie tylko podstawowej szóstce przebywającej na parkiecie, ale również siatkarzom znajdującym się w strefie dla rezerwowych. Pełen sukces we Włoszech stanowi idealne podsumowanie niezwykle intensywnych miesięcy w wykonaniu polskiej kadry narodowej.

- Każdy, kto wychodzi na finał, ma w sobie fajne emocje, jest nastawiony na walkę i na zdobycie złotego medalu. Zatem nie ma znaczenia, czy ktoś jest w kwadracie, czy w pierwszym składzie - zauważył.

ROLKI