Niespodziewane zwroty akcji na parkiecie
Mecz w stambulskiej hali przyciągnął na trybuny komplet niemal 16 tysięcy widzów. Polskie siatkarki pokonały utytułowane rywalki po wymagającym pięciosetowym pojedynku, pieczętując tym samym pierwszą pozycję w grupie A. Zespół prowadzony przez trenera Stefano Lavariniego musiał sobie radzić bez kontuzjowanej libero Aleksandry Szczygłowskiej, którą zastąpiła Klaudia Łyduch. Pierwsza partia spotkania padła zdecydowanym łupem reprezentacji gospodarzy, z wynikiem 25:15.
Kolejne dwie odsłony przyniosły jednak znaczącą zmianę obrazu gry. Błyskotliwe roszady w składzie przeprowadzone przez selekcjonera pozwoliły rozwinąć skrzydła zmienniczkom, w tym Julii Szczurowskiej oraz Paulinie Damaske. Nowe zawodniczki przejęły na siebie ciężar zdobywania punktów i poprawiły skuteczność całego zespołu. Konsekwentna postawa biało-czerwonych zaowocowała wygraną w drugim i trzecim secie do 21 i 22.
Z kim Polki zagrają w poniedziałek?
Reprezentacja Turcji zdołała odpowiedzieć w czwartym secie, pewnie triumfując do 16. Zwycięzcę spotkania musiał zatem wyłonić tie-break, który od pierwszych piłek toczył się pod wyraźne dyktando polskich zawodniczek. Szybkie objęcie prowadzenia, świetne bloki i asy serwisowe Sonii Stefanik zapewniły bezpieczną przewagę 8:2. Ostateczny triumf w piątej partii przyniósł wynik 15:10, a ostatnią piłkę uderzeniem w aut zakończyła Melissa Vargas.
Najskuteczniejszą zawodniczką w polskiej drużynie okazała się zdobywczyni 26 punktów Julia Szczurowska. Walkę o awans do ćwierćfinału Polki stoczą z Portugalią, a to spotkanie zaplanowano na poniedziałek na godzinę 18. Jeśli biało-czerwonym uda się odnieść kolejne zwycięstwo, w kolejnej fazie turnieju zmierzą się z triumfatorem meczu pomiędzy Holandią i Słowenią.