Korona Kielce pokonuje Wisłę Płock 2:0. Brak rehabilitacji gospodarzy

Piłkarze Wisły Płock nie zrehabilitowali się za ostatnią wysoką porażkę i przegrali na własnym stadionie z Koroną Kielce 0:2. Bramki dla gości zdobyli Morgan Fassbender i Mariusz Stępiński. To trzecia z rzędu porażka Wisły w obecnym sezonie Ekstraklasy.

Noga piłkarza kopiącego piłkę na murawie podczas meczu. O porażce Wisły Płock z Koroną Kielce przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Zbliżenie na nogi piłkarzy grających w piłkę nożną na błotnistym boisku. Noga zawodnika kopie piłkę.

Korona wykorzystuje błędy rywali

Po porażce 0:5 z GKS-em Katowice piłkarze Wisły Płock zapowiadali walkę o pełną pulę. Frekwencja na stadionie wyniosła jednak zaledwie 6 844 widzów, co pokazało ograniczone zaufanie kibiców. Mimo przegranej w poprzedniej kolejce trener Adam Majewski zdecydował się wystawić tę samą jedenastkę, co w feralnym meczu z GKS-em. Korona z kolei przystępowała do starcia po remisie 1:1 z Motorem Lublin.

Od pierwszych minut oba zespoły starały się grać ofensywnie. Akcje szybko przenosiły się spod jednego pola karnego pod drugie. W 21. minucie wynik otworzył Morgan Fassbender, który wepchnął piłkę do siatki po dośrodkowaniu Wiktora Długosza. Choć gospodarze sugerowali pozycję spaloną, sędzia Wojciech Myć uznał bramkę. Do przerwy goście prowadzili 1:0, mimo prób wyrównania ze strony „Nafciarzy”.

Stępiński podwyższa prowadzenie Korony

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia kielczan. Już w 49. minucie na 2:0 podwyższył Mariusz Stępiński, wykorzystując kolejne dobre dogranie Wiktora Długosza. Interwencja Marcusa Haglind-Sangre okazała się nieskuteczna. Chwilę wcześniej Stępiński oddał strzał z pozycji spalonej, ale tym razem trafienie było prawidłowe.

Gospodarze szukali bramki kontaktowej, lecz brakowało im skuteczności. Jorge Jimenez i Adam Radwański mieli swoje okazje, ale nie potrafili skierować piłki do siatki. W 68. minucie Żan Rogelj w sytuacji sam na sam uderzył prosto w bramkarza Xaviera Dziekońskiego. Trzecia z rzędu porażka Wisły Płock stała się faktem. Szansa na przełamanie nadejdzie 7 września w Szczecinie w meczu z Pogonią.

Rolki