Maryna Gąsienica-Daniel na Igrzyskach 2026. Jak blisko medalu była Polka w slalomie gigancie?

Maryna Gąsienica-Daniel odnotowała znaczący sukces w olimpijskim slalomie gigancie w narciarstwie alpejskim w Cortinie d'Ampezzo. Jej występ podczas Igrzysk 2026 był jednym z najlepszych w karierze. Kibice z zapartym tchem śledzili zmagania Polki, która walczyła o historyczny medal w slalomie gigancie. Czy marzenia o podium były na wyciągnięcie ręki, a triumf Federiki Brignone był jedyną pewną rzeczą?

Maryna Gąsienica-Daniel n.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Para czarnych, wysokich butów jest przedstawiona na ciemnoszarym tle. Buty mają grube, czarne podeszwy i są wykonane z matowego materiału przypominającego skórę. Widoczne są metalowe oczka do sznurowadeł, a także żółte akcenty na sznurowadłach i na pętelce z tyłu cholewki prawego buta. Na języku każdego buta znajduje się biała etykieta z napisem "NNC".

Maryna Gąsienica-Daniel i olimpijski slalom gigant

Slalom gigant to koronna konkurencja 31-letniej Maryny Gąsienicy-Daniel, która w tym sezonie Pucharu Świata dwukrotnie plasowała się w nim na piątej pozycji. Po pierwszym przejeździe w Cortinie d'Ampezzo Polka zajmowała trzynaste miejsce, mając 1,16 sekundy straty do liderki Federiki Brignone.

W drugim, bardziej technicznym przejeździe, Zakopianka uzyskała siódmy rezultat, co pozwoliło jej na znaczący awans. Był to jej najlepszy olimpijski występ w czwartych igrzyskach w karierze, przebijający dotychczasowe ósme miejsce z Pekinu sprzed czterech lat. Do medalu zabrakło zaledwie 0,13 sekundy.

"Przegrać o 13 setnych sekundy to naprawdę boli. Ale dałam z siebie wszystko, w drugim przejeździe trochę podrzuciło mi nartę" - mówiła ze łzami w oczach w wywiadzie dla Eurosportu przeprowadzanym na mecie przez Justynę Kowalczyk-Tekieli.

"Poza Frederiką wszystkie dzisiaj jechałyśmy równo. Ona jest niezwykłą kobietą, która potrafi sobie poradzić ze wszystkimi trudnościami. To wzór do naśladowania. Ja byłam tu świetnie przygotowania, w swojej najlepszej możliwej formie. Jest mi przykro, że nie udało mi się zdobyć medalu, chociaż było blisko" - dodała Gąsienica-Daniel.

Federica Brignone triumfuje. Jak wypadły inne gwiazdy?

Włoszka Federica Brignone była w niedzielę zdecydowanie najlepsza, zdobywając swoje drugie złoto olimpijskie w narciarstwie alpejskim. Z 0,62 sekundy przewagi wyprzedziła mistrzynię olimpijską z Pekinu, Szwedkę Sarę Hector, oraz Norweżkę Theę Louisę Stjernesund, które ex aequo zajęły drugie miejsce na podium.

Maryna Gąsienica-Daniel, zajmując siódmą lokatę, uplasowała się przed wieloma utytułowanymi alpejkami, takimi jak ósma Nowozelandka Alice Robinson, dziesiąta Włoszka Sofia Goggia czy jedenasta Amerykanka Mikaela Shiffrin. Brignone, dwukrotna zdobywczyni Pucharu Świata, w styczniu wróciła do startów po 292 dniach przerwy spowodowanej złamaniem nogi, co czyni jej powrót i triumf niezwykłym. Jest to jej piąty medal olimpijski w karierze.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.