Marek Papszun o sytuacji Legii Warszawa. Trener deklaruje walkę o najwyższe cele

Legia Warszawa po siedmiu kolejkach zajmuje pozycję wicelidera piłkarskiej ekstraklasy. W niedzielę zmierzy się u siebie z Widzewem Łódź, który zawodzi w tym sezonie. Marek Papszun, trener stołecznej drużyny, zapowiada walkę o utrzymanie wysokiej lokaty w tabeli.

Marek Papszun o sytuacji.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręce osoby wskazującej palcem na tablicę taktyczną leżącą na trawie obok starej piłki nożnej.

Legia Warszawa w czołówce tabeli

Mimo wąskiej kadry i wielu zmian personalnych, Legia Warszawa prezentuje dobrą formę na początku sezonu ekstraklasy. Drużyna odniosła cztery zwycięstwa i trzy remisy, nie ponosząc porażki w dotychczasowych siedmiu kolejkach. Obecnie zajmuje pozycję wicelidera z 15 punktami, ustępując jedynie Lechowi Poznań, który zgromadził 16 punktów i ma jeden mecz zaległy.

Sytuacja w klubie zmieniła się latem, kiedy to zespół opuściło kilkunastu zawodników. W ich miejsce pozyskano nowych piłkarzy, zarówno z wolnego transferu, jak i w ramach wypożyczeń. Wśród nowych nabytków znaleźli się m.in. Ivan Brkić, Zoran Arsenić oraz wypożyczeni zawodnicy tacy jak Jan Kuchta czy Shinnosuke Fukuda.

"Dźwignęliśmy się z potężnego kryzysu. Odeszło od nas 15 zawodników i klub zarobił kilka milionów euro. Przybyło ośmiu piłkarzy, nastąpiła redukcja wynagrodzeń. Przyszli zawodnicy, z których czterech było z wolnego rynku: Ivan Brkić, Zoran Arsenić, Robert Deziel i Łukasz Zjawiński. Czterech jest na wypożyczeniu: Michal Sevcik, Jan Kuchta, Shinnosuke Fukuda i Bohdan Wjunnyk" - powiedział Papszun na konferencji prasowej.

Mecz z Widzewem Łódź

W niedzielę o godzinie 17:30 Legia Warszawa podejmie Widzew Łódź. Łódzki zespół ma za sobą trudny start sezonu, wygrywając tylko jeden z siedmiu meczów i plasując się na 13. miejscu w tabeli ekstraklasy. Marek Papszun podkreśla jednak, że wyniki nie w pełni oddają potencjał najbliższego rywala.

Przed spotkaniem z Widzewem do dyspozycji trenera będzie Paweł Wszołek, który nie grał w ostatnich meczach z powodów zdrowotnych. W miniony weekend Legia odniosła dramatyczne zwycięstwo nad Motorem Lublin 3:2, dzięki dwóm golom 19-letniego Jakuba Żewłakowa w doliczonym czasie gry.

"Mam mały niedosyt. Powinniśmy jeden remis przekuć w zwycięstwo i byłby to wynik, który by mnie bardzo satysfakcjonował. Byłoby super, gdybyśmy mieli 17 punktów. Trzeba to przyjąć. Skupiam się na przyszłości. Najważniejszy jest teraz Widzew. Gramy u siebie, wracamy do domu po dwóch trudnych wyjazdach. To prestiżowy mecz. Wiem, co znaczy dla klubu" - podkreślił Papszun.

Rolki