Maja Chwalińska wraca do kraju po finale Roland Garros. Związek podał godzinę lądowania

2026-06-07 14:26

Występ Mai Chwalińskiej w Roland Garros wywołał zachwyt wśród polskich fanów tenisa. Kibice z niecierpliwością oczekiwali na informacje o dacie i miejscu powrotu zawodniczki z Paryża do kraju. Polski Związek Tenisowy oficjalnie potwierdził, kiedy i gdzie będzie można powitać naszą finalistkę.

Maja Chwalińska

i

Autor: Thibault Camus/ Associated Press

Maja Chwalińska wraca do Polski

Maja Chwalińska uległa w finałowym starciu Roland Garros Mirrze Andriejewej 3:6, 2:6, jednak jej niesamowita postawa zaskarbiła sobie ogromną sympatię miłośników sportu na całym świecie. W kraju zapanowało ogromne poruszenie, a sympatycy zastanawiali się, kiedy i gdzie nastąpi oficjalne powitanie utalentowanej zawodniczki powracającej ze stolicy Francji. Wszelkie niewiadome zostały właśnie rozwiane, ponieważ do opinii publicznej trafiły dokładne szczegóły dotyczące jej powrotu.

"Finalistka Roland Garros w poniedziałek wróci do Polski! Maja Chwalińska o godzinie 9:25 wyląduje na lotnisku Chopina w Warszawie. Zapraszamy wszystkich kibiców, którzy chcieliby przywitać naszą tenisistkę po życiowym sukcesie odniesionym w Paryżu" - poinformował w mediach społecznościowych Polski Związek Tenisowy.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

Przerwa Mai Chwalińskiej przed Wimbledonem

Po intensywnych zmaganiach we Francji Maja Chwalińska zamierza udać się na zasłużony odpoczynek. Jej powrót do zawodowej rywalizacji nastąpi dopiero pod koniec czerwca na legendarnych trawiastych kortach Wimbledonu. Droga Polki w londyńskich zmaganiach zależy od decyzji brytyjskich organizatorów, ponieważ ewentualne otrzymanie tak zwanej dzikiej karty gwarantuje start w turnieju głównym. Brak takiego wyróżnienia będzie oznaczał konieczność rywalizacji na etapie kwalifikacji.

- Niczego nie będę grać przed Wimbledonem, to na pewno - zapowiedziała stanowczo Maja. - Definitywnie potrzebuję wakacji i czasu na regenerację i naładowanie baterii. W tym roku na trawie zagram tylko Wimbledon. - dodała.

MAJA CHWALIŃSKA PRZEGRYWA W FINALE ROLANDA GARROSA