Maja Chwalińska wraca do Polski
Maja Chwalińska uległa w finałowym starciu Roland Garros Mirrze Andriejewej 3:6, 2:6, jednak jej niesamowita postawa zaskarbiła sobie ogromną sympatię miłośników sportu na całym świecie. W kraju zapanowało ogromne poruszenie, a sympatycy zastanawiali się, kiedy i gdzie nastąpi oficjalne powitanie utalentowanej zawodniczki powracającej ze stolicy Francji. Wszelkie niewiadome zostały właśnie rozwiane, ponieważ do opinii publicznej trafiły dokładne szczegóły dotyczące jej powrotu.
"Finalistka Roland Garros w poniedziałek wróci do Polski! Maja Chwalińska o godzinie 9:25 wyląduje na lotnisku Chopina w Warszawie. Zapraszamy wszystkich kibiców, którzy chcieliby przywitać naszą tenisistkę po życiowym sukcesie odniesionym w Paryżu" - poinformował w mediach społecznościowych Polski Związek Tenisowy.
Przerwa Mai Chwalińskiej przed Wimbledonem
Po intensywnych zmaganiach we Francji Maja Chwalińska zamierza udać się na zasłużony odpoczynek. Jej powrót do zawodowej rywalizacji nastąpi dopiero pod koniec czerwca na legendarnych trawiastych kortach Wimbledonu. Droga Polki w londyńskich zmaganiach zależy od decyzji brytyjskich organizatorów, ponieważ ewentualne otrzymanie tak zwanej dzikiej karty gwarantuje start w turnieju głównym. Brak takiego wyróżnienia będzie oznaczał konieczność rywalizacji na etapie kwalifikacji.
- Niczego nie będę grać przed Wimbledonem, to na pewno - zapowiedziała stanowczo Maja. - Definitywnie potrzebuję wakacji i czasu na regenerację i naładowanie baterii. W tym roku na trawie zagram tylko Wimbledon. - dodała.