Maja Chwalińska robi furorę we Francji. Polka zdradza sekret swoich zwycięstw

2026-06-02 11:01

Maja Chwalińska zaskakuje sportowe środowisko, pokonując kolejne zawodniczki, i już w najbliższą środę powalczy w ćwierćfinale turnieju Roland Garros. Pochodząca z Dąbrowy Górniczej 24-latka wprawia przeciwniczki w osłupienie swoim niecodziennym sposobem gry. - Nie znają mnie, więc nie wiedzą, czego się spodziewać - mówi Maja.

Maja Chwalińska

i

Autor: EPA/ PAP

Taktyka Mai Chwalińskiej na korcie Roland Garros

Niewielkie parametry fizyczne Maja Chwalińska rekompensuje wybitną techniką oraz ogromnym sprytem. Polska zawodniczka od najmłodszych lat ustępowała rówieśniczkom wzrostem, co zmusiło ją do ukształtowania unikalnego stylu gry i poruszania się po korcie. Jej gra opiera się na częstych zmianach tempa uderzeń, świetnym czuciu piłki oraz doskonałych lobach i skrótach. Podczas paryskich zmagań rywalki mają ogromne problemy z jej bardzo rotowanymi forhendami, po których piłka szybuje wysoko i spada tuż przed linią końcową.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

- Wiem, że gram w inny tenis niż większość dziewczyn na tourze - mówi Maja Chwalińska. - Nie mam dobrych warunków fizycznych, żeby grać mocno, więc musiałam wypracować sobie inne rodzaje broni. Zdecydowanie grałam inaczej i myślę, że bardzo mi to pomaga przeciwko tym zawodniczkom - dodała.

Maja Chwalińska pokonuje czołowe rywalki w drodze do ćwierćfinału

Wyjątkowy tenis Mai Chwalińskiej sprawił ogromne problemy kolejnym renomowanym tenisistkom. W poprzednich rundach z Polką przegrały Qinwen Zheng (4:6, 0:6), Elise Mertens (4:6, 0:6), a także Maria Sakkari (6:1, 3:6, 2:6) oraz Diane Parry (3:6, 2:6). Wyeliminowana na etapie czwartej rundy reprezentantka Francji nie kryła zaskoczenia po rywalizacji z zawodniczką określaną mianem Polskiej Czarodziejki i otwarcie skomentowała przebieg spotkania.

- Piłki, które ona zagrywała, były bardzo trudne do odegrania, bardzo wysokie, mniej ciężkie niż to, z czym mierzyłam się zwłaszcza w moich ostatnich meczach. Wiedziałam, że będzie grała w ten sposób, ale kiedy już jesteś na korcie, nie jest łatwo to rozegrać. Myślę, że po prostu nie udało mi się dzisiaj znaleźć rozwiązań przeciwko niej i przeciwko jej stylowi gry. Była bardzo solidna i bardzo inteligentna w sposobie gry. Za każdym razem zagrywa różne piłki, więc trudno jest antycypować i adaptować się. Po prostu dzisiaj nie byłam wystarczająco dobra - powiedziała Diane Parry. - Wiedziałam, że jeśli dam się wciągnąć w jej grę, nie wygram, bo jest w tym dużo lepsza i bardziej przyzwyczajona do tego stylu. Musiałam więc spróbować wejść w kort i jej zaszkodzić jakością swojej piłki, ale dzisiaj było to zbyt trudne(...). Czułam, że ta dziewczyna była cały czas spokojna i zawsze wiedziała, jak zagrać - dodała.

Polska zawodniczka otwarcie o byciu tenisowym odmieńcem

Po zakończonym spotkaniu dziennikarze zapytali Maję Chwalińską o jej nietypową taktykę. 24-latka musiała odpowiedzieć na pytanie, czy z powodu swojego niekonwencjonalnego stylu uważa się za tenisowego odmieńca.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że gram inaczej po prostu i troszkę może też inaczej widzę ten tenis niż większość zawodniczek. Staram się myśleć na korcie najwięcej jak się da, nie zawsze mi to wychodzi, ale tak, więc może i jestem tym odmieńcem, nie ma problemu - stwierdziła Polska Czarodziejka.

Boris Becker o szansach Igi Świątek w Roland Garros