Maja Chwalińska przerywa milczenie po dotkliwej porażce w Toronto. Zwróciła się do Polonii

2026-08-05 16:56

Maja Chwalińska zabrała głos po wtorkowej przegranej na kortach w Toronto. Polska tenisistka, która wrócilła do rywalizacji po długiej przerwie spowodowanej urazem, musiała uznać wyższość Australijki Talii Gibson, ulegając jej 5:7, 1:6.

Tenisistka Maja Chwalińska w białym stroju sportowym. O jej porażce w Toronto przeczytasz na Eska.
Autor: Eyepix Group / Shutterstock/ East News

Polska zawodniczka zakończyła swój udział w kanadyjskiej imprezie po rozegraniu zaledwie jednego spotkania. Maja Chwalińska przegrała w drugiej rundzie z Talią Gibson wynikiem 5:7, 1:6. Pierwsza partia przyniosła sporo wyrównanej walki, a „Polska Czarodziejka” potrafiła wykreować swoje szanse, prezentując uderzenia, za które fani tak bardzo cenią jej styl. W dalszej fazie meczu reprezentantka Australii weszła w odpowiedni rytm, zdominowała naszą tenisistkę i z dużą łatwością zapisywała na swoim koncie kolejne gemy.

Wtorkowe starcie było pierwszym oficjalnym występem tenisistki od końcówki czerwca, kiedy to odpadła z wielkoszlemowego Wimbledonu, doznając kontuzji stawu skokowego. Rywalizacja w zawodach rangi WTA 1000 na szybkich kortach to dla Polki  nowe wyzwanie. Wcześniej zbyt niska pozycja w światowym rankingu uniemożliwiała jej udział w imprezach tej rangi. Maja Chwalińska ma pełną świadomość, że musi zaadaptować się do specyficznej nawierzchni oraz warunków panujących na tym szczeblu rozgrywek, o czym napisała w zwięzłym komunikacie opublikowanym na Instagramie.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

„Uczę się i zbieram nowe doświadczenia" – przekazała w języku angielskim Maja Chwalińska w mediach społecznościowych. Sportsmenka postanowiła również podziękować w ojczystym języku swoim rodakom, którzy głośno wspierali ją z trybun podczas kanadyjskich zmagań. „Dziękuję licznie zgromadzonej Polonii za wspaniały doping" – podkreśliła we wpisie na Instagramie.

Kolejnym przystankiem na sportowej drodze Mai Chwalińskiej będzie turniej rangi WTA 1000 w amerykańskim Cincinnati, który wystartuje już 13 sierpnia. Podobnie jak miało to miejsce w Toronto, nasza reprezentantka przystąpi do zmagań od drugiej rundy jako zawodniczka rozstawiona. Warto przypomnieć, że tytułu w tych prestiżowych zawodach bronić będzie Iga Świątek.

MAJA CHWALIŃSKA O SZALEŃSTWIE PO FINALE ROLANDA GARROSA | CO Z DZIKĄ KARTĄ NA WIMBLEDONIE?