Maja Chwalińska odpada z US Open. Jak wyglądał debiut Polki w Nowym Jorku?

Maja Chwalińska pożegnała się z wielkoszlemowym turniejem US Open już po pierwszym spotkaniu. Polska tenisistka uległa doświadczonej amerykańskiej zawodniczce Taylor Townsend w dwóch setach. Maja Chwalińska po raz pierwszy w karierze wystąpiła w głównej drabince nowojorskiej imprezy.

Rakieta i piłka tenisowa na korcie w Nowym Jorku. O debiucie Mai Chwalińskiej w US Open przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Rakieta i piłka tenisowa leżące na niebieskim korcie na tle pustych trybun stadionu.

Dlaczego Maja Chwalińska tak szybko zakończyła rywalizację?

Rozstawiona z numerem dwudziestym Polka przegrała ze swoją rywalką 2:6, 3:6 w zaledwie godzinę i dziewiętnaście minut. Dwudziestoczteroletnia zawodniczka z klubu BKT Advantage Bielsko-Biała nie potrafiła narzucić własnego stylu gry podczas wyczekiwanego debiutu w drabince głównej. Wcześniej trzykrotnie, w latach 2022, 2024 i 2025, bezskutecznie próbowała przebrnąć przez trudną fazę kwalifikacyjną. Bezpośredni awans do turnieju zapewniła jej doskonała postawa w tegorocznym French Open, gdzie po świetnej grze dotarła do wielkiego finału.

Przeciwniczka zaprezentowała na korcie wyjątkowo agresywny i bardzo skuteczny tenis. Trzydziestoletnia reprezentantka Stanów Zjednoczonych niezwykle często i chętnie atakowała przy siatce, zdobywając w ten sposób dwadzieścia sześć punktów. Amerykanka sklasyfikowana na dziewięćdziesiątym szóstym miejscu w rankingu znakomicie returnowała zagrania młodszej rywalki. Pojedynek rozpoczął się wprawdzie od prowadzenia Polki 1:0, jednak chwilę później na korcie dominowała już wyłącznie skuteczna tenisistka gospodarzy.

Kiedy kolejne Polki zagrają na nowojorskich kortach w US Open?

Druga odsłona tego spotkania przyniosła minimalnie więcej sportowej walki, lecz nie odmieniła losów całego pojedynku. Triumfatorka poniedziałkowego starcia zapisała na swoim koncie sześć asów serwisowych oraz imponujące dwadzieścia dziewięć uderzeń wygrywających. Polska tenisistka odpowiedziała utytułowanej deblistce zaledwie jednym asem i dziesięcioma zagraniami bezpośrednio kończącymi. Amerykańska zawodniczka po raz kolejny udowodniła, że w Nowym Jorku czuje się wybornie, nawiązując do zeszłorocznego awansu do jednej ósmej finału.

Zmagania w grze pojedynczej dla dwudziestoczterolatki dobiegły końca, ale zaprezentuje się ona jeszcze amerykańskiej publiczności w turnieju deblowym. W grze podwójnej jej partnerką na korcie będzie Magda Linette, z którą spróbuje odnieść cenne zwycięstwo. W nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego do gry wkroczy Iga Świątek, a jej rywalką będzie Chinka Xiyu Wang. We wtorek swoje pierwsze spotkania rozegrają również Magdalena Fręch przeciwko Ivie Jovic oraz Magda Linette z kwalifikantką Francescą Jones.

Rolki