Zacięty początek w wykonaniu Turków
Pierwszy set spotkania rozpoczął się od wyraźnej inicjatywy tureckiej drużyny, która prowadziła 15:11. Biało-czerwoni zdołali doprowadzić do wyrównania (17:17) i wyszli na prowadzenie 22:21. Niestety, dwa kolejne punkty zdobyli rywale, a w grze na przewagi czwartą piłkę setową wykorzystała Turcja, wygrywając 28:26.
Początek drugiej odsłony również nie ułożył się pomyślnie dla polskiej kadry, która przegrywała 3:7. Sytuacja uległa diametralnej zmianie, gdy na zagrywce pojawił się Bartosz Bołądź. Dzięki świetnym serwisom i skutecznej grze w bloku Polacy szybko odrobili straty, a następnie wypracowali prowadzenie 19:13, wygrywając ostatecznie tę partię 25:19.
Emocjonujący finał polsko-tureckiego starcia
W trzecim secie podopieczni Nikoli Grbicia szybko wypracowali sobie wyraźną przewagę punktową. Choć nie wykorzystali czterech piłek setowych z rzędu, ostatecznie pewnie zamknęli tę część meczu wynikiem 25:21. Czwarta partia to z kolei wyraźny spadek formy gospodarzy – Turcy prowadzili od początku i wygrali 25:19, doprowadzając do tie-breaka.
Decydujący set przez długi czas był wyrównany i toczył się punkt za punkt, aż do stanu 7:7. Przełomowym momentem okazał się as serwisowy Jakuba Nowaka, który pozwolił Polakom odskoczyć na 11:8. Spotkanie zakończyło się wynikiem 15:11 po autowym ataku Gokcena Yuksela. Najlepiej punktującym zawodnikiem w polskiej ekipie był Aleksander Śliwka, który zdobył 20 punktów, a na trybunach zasiadło 9 866 widzów.