Powrót do treningów po finale Ligi Mistrzów
Na początku czerwca atakujący rozpoczął zgrupowanie w Spale. Wcześniej, 17 maja, jego klub Aluron CMC Warta Zawiercie przegrał w finale Ligi Mistrzów z włoską ekipą Sir Sicoma Monini Perugia. Z powodu długiego sezonu klubowego zawodnik miał skróconą przerwę przed dołączeniem do kadry narodowej. Mimo dodatkowych obowiązków w postaci wizyt u sponsorów siatkarz spędził krótkie wakacje z rodziną w Grecji.
Zajęcia w Spale odbywają się w zmodyfikowanych warunkach, ponieważ część drużyny rywalizowała na turnieju w Azji. Nad zawodnikami czuwa oddzielny sztab szkoleniowy, który realizuje założenia pierwszego trenera Nikoli Grbicia. Obecność graczy o najwyższym poziomie zaawansowania technicznego pozwala na przeprowadzenie pełnowartościowych i intensywnych treningów. Rozgrywki ligowe nie przyniosły atakującemu poważnych kontuzji fizycznych.
"- Dobrze byliśmy przygotowani przez trenera Andrzeja Zahorskiego. Najważniejsze, że udało się bez kontuzji cały sezon na fajnym poziomie zagrać. Jak się zdobywa też medale, to zmęczenie troszkę odchodzi na bok - ocenił."
Kiedy Polacy zagrają w turnieju w Gliwicach?
Rywalizacja o miejsce w kadrze na pozycji atakującego pozostaje niezwykle zacięta i angażuje wielu świetnych zawodników. Młodzi gracze, czyli Bartosz Gomułka oraz Aliaksei Nasevich, dobrze zaprezentowali się podczas inauguracyjnych meczów w chińskim Linyi. Biało-czerwoni zanotowali w tym mieście dwa zwycięstwa oraz dwie porażki, co skutkowało utratą pierwszego miejsca w światowym rankingu. Dodatkową szansą dla atakujących z Zawiercia jest przerwa regeneracyjna dotychczasowego kapitana zespołu, Bartosza Kurka.
Rok wcześniej blisko 32-letni gracz przegrał walkę o wyjazd na mistrzostwa świata na Filipinach z Kewinem Sasakiem. Było to ogromne zaskoczenie, ponieważ w 2024 roku siatkarz wywalczył w Paryżu srebrny medal olimpijski. Dobra postawa w okresie przygotowawczym do rozgrywek ligowych zaowocowała powrotem zawodnika do najwyższej dyspozycji fizycznej. Kolejne spotkania kadry odbędą się w dniach 24-28 czerwca w Gliwicach, gdzie Polska zmierzy się z Belgią, Turcją, Niemcami i Argentyną.
"- Ostatnie lata już pokazują, że naprawdę mamy bardzo sporą rywalizację na każdej pozycji. Nieraz tak mówiłem, że spokojnie można było zrobić trzy, cztery drużyny, które by jechały na mistrzostwa Europy czy mistrzostwa świata i walczyły o medale, więc możemy się z tego cieszyć. Rywalizacja na pewno będzie i nikt nie jest teraz pewny miejsca w pierwszej szóstce - dodał."