Spis treści
Znakomity początek meczu w wykonaniu Polek
Polki rozpoczęły mecz z brązowymi medalistkami bardzo pewnie, wygrywając dwa pierwsze sety do 17. Bardzo dobrze w ataku prezentowała się Julita Piasecka, po której asie serwisowym biało-czerwone prowadziły 13:8. Za odbiór zagrywki odpowiadały skutecznie Monika Lampkowska i libero Aleksandra Szczygłowska. Końcówka pierwszej partii to dominacja zawodniczek Stefano Lavariniego, które od stanu 19:16 oddały rywalkom tylko jeden punkt.
Druga odsłona miała bardzo zbliżony przebieg do pierwszego seta. Rozgrywająca Alicja Grabka sprawiedliwie i równomiernie rozdzielała piłki do swoich koleżanek. Magdalena Stysiak i Monika Lampkowska cały czas skutecznie wspierały w ataku Piasecką. Kluczowy moment nastąpił przy wyniku 18:14, kiedy Polki zdobyły cztery punkty z rzędu i przeciwniczki ostatecznie spasowały.
Jak przebiegała zacięta końcówka tego spotkania?
Na początku trzeciego seta reprezentacja Polski zanotowała poważny kryzys, tracąc aż osiem punktów z rzędu. Holenderki znacznie ożywiły swoją grę po wprowadzeniu na boisko rozgrywającej Sary van Aalen i pewnie wygrały 25:14, powiększając w pewnym momencie przewagę do jedenastu punktów. Czwarta partia to powrót do niezwykle zaciętej walki z obu stron boiska. Polki zniwelowały początkową stratę, a do bardzo wysokiej dyspozycji strzeleckiej powróciła Julita Piasecka.
W decydującej fazie czwartego seta biało-czerwone przegrywały 19:21, ale zdołały odrobić straty dzięki skutecznym obronom. Przy stanie 23:23 Lampkowska w kluczowym momencie zdobyła punkt dający przewagę polskiej kadrze. W ostatniej akcji rozgrywająca van Aalen popełniła błąd, nieprawidłowo przebijając piłkę dwiema rękami, co sędzia natychmiast odgwizdał. Trener Felix Koslowski i jego zawodniczki protestowali, jednak decyzja arbitra definitywnie zakończyła to starcie. Najwięcej punktów dla Polski zdobyły Piasecka (20) i Stysiak (13), natomiast w niedzielę Polki zagrają z Kanadą.