Liga hiszpańska. Derby Madrytu dla Atletico po zaciętym boju

Piłkarze Atletico Madryt podtrzymali świetną passę w meczach z Realem przed własną publicznością. W niedzielnym hicie ligi hiszpańskiej gospodarze pokonali lokalnego rywala 2:1, a mecz zakończył się ogromnymi kontrowersjami z udziałem trenera Jose Mourinho.

Noga piłkarza w wślizgu atakuje piłkę przy nogach rywala. O derbach Madrytu i emocjach w lidze hiszpańskiej czytaj w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi dwóch piłkarzy walczących o piłkę na boisku. Jeden z zawodników wykonuje wślizg na trawiastej murawie.

Derby Madrytu pełne emocji i kontrowersji

Pierwszą bramkę dla Atletico zdobył Alejandro Grimaldo z rzutu karnego w 53. minucie. Jedenastka została podyktowana za faul reprezentanta Hiszpanii Deana Huijsena na Giuliano Simeone. Sędzia początkowo pokazał żółtą kartkę, jednak po analizie VAR zdecydował się usunąć obrońcę Realu z boiska.

Na 2:0 dla gospodarzy podwyższył Jonathan David w 59. minucie meczu. Rozmiary porażki Realu zdołał zmniejszyć Antonio Ruediger, który wpisał się na listę strzelców w 89. minucie spotkania.

Burzliwa konferencja Jose Mourinho

Trener Realu Jose Mourinho nie krył wściekłości po zakończeniu spotkania. Portugalski szkoleniowiec pojawił się na konferencji prasowej ze zdjęciami, mającymi dowodzić błędów sędziowskich. Jego zdaniem, w pierwszej połowie sędzia powinien był wykluczyć dwóch zawodników Atletico za brutalne faule.

"Możemy w zasadzie zakończyć konferencję, bo historia tego meczu jest tutaj" - powiedział Mourinho, wskazując na zdjęcia.

"To powinny być oczywiste czerwone kartki. Było nam trudno w 10 na 11, ale możemy sobie tylko wyobrazić, co byłoby, gdybyśmy przez 50 minut grali jedenastu na dziewięciu, gdyby była sprawiedliwość" - dodał Portugalczyk.

Szkoleniowiec Realu atakuje arbitra

Jose Mourinho skrytykował również samego arbitra Miguela Angela Ortiza Ariasa. Zarzucił mu brak międzynarodowego doświadczenia oraz nieumiejętność poradzenia sobie z presją w derbach Madrytu.

"Dali nam 41-letniego sędziego bez żadnego doświadczenia międzynarodowego. Na pewno nie dlatego, że to świetny arbiter. I ten biedak przyjechał tutaj i nie potrafił poradzić sobie z presją, a tu jest ona rzeczywiście ogromna. (...) Nie chcę posuwać się do tego, żeby stwierdzić, że to było ustawione. Chcę wierzyć, że to był po prostu błąd" - zaznaczył Mourinho.

Diego Simeone apeluje o szacunek

Do słów portugalskiego trenera odniósł się opiekun Atletico Diego Simeone. Argentyńczyk podkreślił, że w sporcie należy zachować szacunek i ostrożnie dobierać słowa, niezależnie od tego, kto się wypowiada.

"Niezależnie od tego, kto się wypowiada - ja, Mourinho, Hansi Flick czy Manuel Pellegrini - musimy uważać na słowa. Kiedy przekraczasz granicę szacunku, kimkolwiek jesteś, to nie jest w porządku. Nie wolno przekraczać tej linii" - przestrzegł.

Sytuacja w tabeli ligi hiszpańskiej

Real Madryt czeka na zwycięstwo na stadionie Atletico od 18 września 2022 roku. Od tamtej pory Królewscy zanotowali pięć porażek i jeden remis w starciach wyjazdowych z lokalnym rywalem. Dzięki niedzielnej wygranej Atletico z 16 punktami awansowało na pozycję wicelidera tabeli.

Tyle samo punktów zgromadził trzeci Betis Sewilla, który zremisował 1:1 z Deportivo La Coruna. Liderem pozostaje Barcelona, która w sobotę pokonała Sevillę 3:1 po hat-tricku Raphinhi. Brazylijczyk z 12 golami pewnie prowadzi w klasyfikacji strzelców.

Rolki