Awans do Ekstraligi żużlowej dla Polonii. Kto wygrał w strugach deszczu

Abramczyk Polonia Bydgoszcz wywalczyła wyczekiwany awans do Ekstraligi żużlowej. Zespół z Kujaw po wyraźnym zwycięstwie nad Hunters PSŻ Poznań powraca do najwyższej klasy rozgrywkowej po kilkunastu latach przerwy. Sprawdź, jak przebiegało decydujące spotkanie, które 2. Ekstraliga żużlowa zakończyła w strugach ulewnego deszczu.

Żużlowiec jedzie na motocyklu po mokrym, błotnistym torze w ulewnym deszczu. O awansie Polonii Bydgoszcz przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Żużlowiec pokonujący zakręt na mokrym i zabłoconym torze podczas deszczu.

Kiedy Polonia Bydgoszcz przypieczętowała historyczny awans?

Niedzielne zmagania na torze w Bydgoszczy zakończyły się przekonującym zwycięstwem gospodarzy nad Hunters PSŻ Poznań w stosunku 51:27. W pierwszym starciu finałowym w Poznaniu padł remis 45:45, dlatego to rewanż decydował o końcowym sukcesie. Ze względu na intensywne opady deszczu, rywalizacja została przedwcześnie zakończona zaraz po trzynastym wyścigu. Miejscowi żużlowcy dominowali od samego początku, budując bezpieczną przewagę już w pierwszych startach.

Gospodarze znakomicie weszli w decydujące zawody, a duet Kai Huckenbeck i Szymon Woźniak otworzył mecz podwójnym triumfem. Przewaga miejscowych rosła w szybkim tempie, osiągając pułap 18:6 tuż przed pierwszą przerwą techniczną. W trakcie równania nawierzchni doszło do niespodziewanej awarii brony doczepionej do ciągnika, co spowodowało chwilowe uszkodzenie toru. Po opanowaniu sytuacji przez organizatorów zawody kontynuowano przy udziale ponad jedenastu tysięcy widzów.

"To nie ja wprowadzam zespół do Ekstraligi, tylko wprowadzamy, cały nasz zespół, od najmłodszego juniora do najstarszego seniora. Cały rok staraliśmy się jeździć jak najlepiej. Daliśmy radę. Teraz nawet niebo się rozpłakało, mam nadzieję, że ze szczęścia" - powiedział Buczkowski na antenie telewizji Canal Plus.

Jaka była droga po wymarzony powrót?

Kibice z Bydgoszczy czekali na powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej od 2013 roku. W minionych latach utytułowany klub musiał rywalizować na drugim, a okresowo nawet na trzecim poziomie ligowym w Polsce. Warto zaznaczyć, że w ostatnim domowym meczu przed spadkiem w barwach bydgoskiej drużyny startowali między innymi Krzysztof Buczkowski oraz Szymon Woźniak. Teraz obaj zawodnicy ponownie stanowili o sile zespołu i wydatnie przyczynili się do zdobycia mistrzostwa na zapleczu elity.

Samo spotkanie finałowe dostarczyło sporych emocji, choć przewaga gospodarzy była bezdyskusyjna. W dwunastym wyścigu doszło do bardzo groźnego incydentu, kiedy to zderzyli się Kacper Andrzejewski i Dimitri Berge. Francuski żużlowiec upadł na tor i ostatecznie nie był w stanie kontynuować udziału w zawodach. Mimo konieczności zabezpieczenia nawierzchni przed opadami przy pomocy kibiców w przeddzień meczu, starcie udało się doprowadzić do bezpiecznego rozstrzygnięcia.

"Osiągnęliśmy jednak cel, jestem szczęśliwy" - dodał Buczkowski.

Rolki