Legia wykorzystuje błędy gospodarzy
Jagiellonia Białystok uległa na własnym stadionie Legii Warszawa 1:3, doznając trzeciej porażki z rzędu. Początek meczu należał do gospodarzy, ale to goście szybko objęli prowadzenie. W 15. minucie Rafał Augustyniak wykorzystał rzut karny po faulu bramkarza Sławomira Abramowicza na Pawle Wszołku.
Zaledwie pięć minut później było już 0:2. Strzał Jana Kuchty odbił się od Nika Preleca i piłka wpadła do siatki, zapisując się jako gol samobójczy. Jagiellonia odpowiedziała w 33. minucie golem z rzutu karnego zdobytym przez Jesusa Imaza, po faulu bramkarza Legii Otto Hindricha na Prelecu.
Legia pieczętuje zwycięstwo w drugiej połowie
Po przerwie Jagiellonia dążyła do wyrównania, jednak w 66. minucie Jesus Imaz przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Legii. W 75. minucie Paweł Wszołek podwyższył wynik na 1:3 po błędzie defensywy Jagiellonii przy wyrzucie z autu.
W końcówce spotkania sędzia odwołał po analizie VAR decyzję o podyktowaniu rzutu karnego dla gospodarzy. Strzały z dystansu graczy Jagiellonii nie przyniosły efektu. Mecz zakończył się porażką mistrzów Polski, których bilans ligowy to obecnie cztery zwycięstwa i cztery porażki.