Fogo Unia Leszno z minimalną przewagą przed rewanżem
Pierwsze spotkanie o trzecie miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej zakończyło się zwycięstwem gospodarzy, Fogo Unii Leszno nad ekipą Orlen Oil Motor Lublin. Wynik 46:44 oznacza, że rywalizacja o brąz pozostaje w pełni otwarta. Rewanżowe starcie odbędzie się 3 października w Lublinie. Gospodarze w Lesznie zmagali się z dobrze dysponowanymi rywalami, którzy mimo osłabienia pokazali hart ducha.
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia lublinian, którzy lepiej od rywali startowali spod taśmy. Miejscowi mieli problemy z dogonieniem przeciwników na dystansie. Ze względu na niekorzystne prognozy pogody, sędzia Arkadiusz Kalwasiński zdecydował się na przyspieszenie zawodów o 15 minut. W pierwszej gonitwie defekt motocykla zanotował Grzegorz Zengota, co ułatwiło zadanie gościom.
Czy Motor Lublin odrobi straty?
W ekipie gości z Lublina brakowało Szweda Frederika Lindgrena, a dodatkowo niewykluczone, że w rewanżu będą musieli radzić sobie bez Mateusza Cierniaka, który w drugiej części zawodów uczestniczył w poważnie wyglądającym karambolu. Liderem Motoru był niezawodny Bartosz Zmarzlik, zdobywca 14 punktów i autor najlepszego czasu dnia (61,31 s) w siódmym wyścigu. Zmarzlik popisywał się efektownymi atakami na dystansie, m.in. wyprzedzając Piotra Pawlickiego i Janusza Kołodzieja.
Leszczynianie, niesieni dopingiem 9 000 widzów, zdołali przejąć inicjatywę w 11. biegu. Świetny start zanotowali Nazar Parnicki i Keynan Rew, obejmując prowadzenie 34:32. Chwilę później doszło do wspomnianego wypadku z udziałem Cierniaka, co wymusiło przerwanie zawodów i wykluczenie Bartosza Jaworskiego. Mimo zwycięstwa Fogo Unii w powtórce i wygrania pierwszego biegu nominowanego, to podwójna wygrana gości w ostatnim wyścigu zmniejszyła straty Motoru, dając im spory handicap przed rewanżem.