Letnia Grand Prix w skokach narciarskich. Polak przegrał złoto w zaskakujących okolicznościach

Letnia Grand Prix w skokach narciarskich w Rasnovie przyniosła polskim kibicom wiele emocji. Paweł Wąsek zajął drugie miejsce na rumuńskim obiekcie, tracąc szansę na triumf w finałowej serii. Kto odebrał zwycięstwo reprezentantowi Polski i jak zaprezentowali się pozostali zawodnicy?

Nogi skoczka narciarskiego lądującego na igielicie. O wynikach Polaków w Letnim Grand Prix przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi skoczka narciarskiego lądującego na zielonym igielicie podczas letniego treningu.

Walka o puchar na rumuńskiej skoczni

Niedzielny konkurs cyklu Letnia Grand Prix w skokach narciarskich w Rasnovie dostarczył wielu przetasowań w czołówce. Paweł Wąsek znakomicie rozpoczął rywalizację i po pierwszej serii zajmował fotel lidera. Reprezentant Polski wylądował na 92. metrze, co dało mu przewagę 2,1 punktu nad Japończykiem Yuto Nakamurą. Wysokie miejsce w połowie zmagań zajmował również Dawid Kubacki. Doświadczony zawodnik skoczył na odległość 92 metrów i tracił do prowadzącego rodaka blisko pięć punktów.

Druga runda okazała się znacznie mniej udana dla reprezentantów naszego kraju. Paweł Wąsek uzyskał jedynie 87,5 metra, co ostatecznie wystarczyło na zajęcie drugiego miejsca w niedzielnym konkursie. Dawid Kubacki oddał skok na odległość 89 metrów i zakończył zmagania na szóstej pozycji. Zdecydowanym triumfatorem zawodów został Amerykanin Jason Colby. Skoczek ze Stanów Zjednoczonych, atakujący z trzeciej lokaty, pokonał Wąska o sześć metrów w identycznych warunkach wietrznych, a podium uzupełnił Kazach Danił Wassiliew.

Jak wygląda klasyfikacja końcowa cyklu?

W rywalizacji na rumuńskim obiekcie nie zabrakło również innych ważnych rozstrzygnięć. Japończyk Naoki Nakamura już w sobotę zagwarantował sobie triumf w klasyfikacji generalnej całego cyklu. W niedzielnych zawodach w Rasnovie japoński skoczek uplasował się ostatecznie na siódmym miejscu. Trzeci z polskich kadrowiczów nie zdołał przebrnąć przez pierwszą rundę. Jan Galica uzyskał w swoim skoku zaledwie 86,5 metra i nie awansował do finałowej części zawodów.

Wielkim sukcesem zakończyły się natomiast wcześniejsze zmagania w kategorii kobiet. Anna Twardosz powtórzyła swój świetny sobotni wynik i ponownie stanęła na najwyższym stopniu podium. Dwa zwycięstwa w Rumunii wywindowały Polkę na trzecie miejsce w ogólnej klasyfikacji turnieju. Ostatnim akcentem tegorocznego cyklu będą konkursy w niemieckim Klingenthal, które zaplanowano w dniach od 24 do 25 października. Na dużej skoczni odbędzie się rywalizacja indywidualna oraz zawody drużyn mieszanych.

Rolki