Challenger ATP w Szczecinie. Kto przełamał klątwę hiszpańskich zawodników?

Turniej Challenger ATP w Szczecinie zakończył się historycznym rozstrzygnięciem, na które kibice czekali dekady. Nikolas Sanchez Izquierdo został pierwszym Hiszpanem, który zdobył tytuł na tych kortach. Przeczytaj, jak przebiegał ten niezwykle wyrównany finał obfitujący w zwroty akcji.

Ręka tenisisty uderzającego rakietą w piłkę na mączce. O finale ATP w Szczecinie przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ramię osoby uderzającej rakietą w piłkę na korcie ziemnym, co wzbija chmurę pomarańczowego pyłu.

Historyczny finał Challenger ATP w Szczecinie

Nikolas Sanchez Izquierdo pokonał Thiago Monteiro w finale szczecińskiego turnieju po walce trwającej ponad trzy godziny. Zwycięzca został pierwszym w historii hiszpańskim triumfatorem imprezy rozgrywanej w stolicy Pomorza Zachodniego. Wcześniej przez ponad trzy dekady żaden z reprezentantów tego kraju nie zdołał wygrać decydującego pojedynku. Warto przypomnieć, że to był już jedenasty finał z udziałem zawodnika z tego państwa na tych kortach.

W przeszłości szansy na tytuł nie wykorzystali między innymi Alberto Martin oraz David Sanchez. Taka sztuka nie udała się również wielkim gwiazdom pokroju Juana Carlosa Ferrero czy Davida Ferrera. Obecny mistrz przyjechał na zawody jako 233. tenisista w światowym zestawieniu singlistów. Dzięki ogromnemu sukcesowi awansuje w poniedziałek w okolice 150. pozycji w rankingu ATP. W drodze do ostatecznego starcia z przeciwnikiem nie oddał rywalom nawet jednego seta.

- Jestem szczęśliwy i dumny z tego, że to właśnie ja wygrałem tutaj turniej, tym bardziej wiedząc, jacy Hiszpanie grali tutaj przede mną i im się ta sztuka nie udała – mówił po przełamaniu „hiszpańskiej klątwy” Sanchez Izquierdo.

Jak przebiegał finał Challenger ATP w Szczecinie?

Przebieg niedzielnego widowiska był bardzo wyrównany i obfitował w liczne zwroty akcji. W pierwszej partii to leworęczny Brazylijczyk wcześnie zdobył punkt z przełamania, kontrolując dalszy rozwój wydarzeń na korcie. W drugim secie role uległy jednak całkowitemu odwróceniu i to Hiszpan zdołał wygrać gema przy podaniu swojego przeciwnika. Monteiro popełniał coraz więcej błędów, jednak w trzeciej odsłonie uratował sytuację, broniąc piłek meczowych. Taki obrót spraw zmusił tenisistów do rozegrania bardzo emocjonującego tie-breaka.

Losy mistrzostwa rozstrzygnęły się ostatecznie w dogrywce, która miała niezwykle dramatyczny przebieg. Początkowo reprezentant Hiszpanii objął wysokie prowadzenie, wygrywając aż sześć z pierwszych siedmiu rozegranych punktów. Brazylijczyk zdołał obronić pięć kolejnych piłek mistrzowskich, doprowadzając do bardzo nerwowej i zaciętej końcówki. Ostatecznie mieszkaniec Barcelony zdołał zamknąć spotkanie przy ósmej okazji, ustalając ostateczny wynik na 4:6, 6:3, 7:6 (8-6). Publiczność skandowała pomiędzy każdą akcją imiona obu graczy.

- Pełne trybuny, niesamowita atmosfera. Wspaniale się dzisiaj grało. Nawet gdy w tie-breaku traciłem przewagę, to ani przez moment nie straciłem wiary, że w końcu wygram piłkę meczową – podsumował hiszpański mistrz.

Rolki