Legia Warszawa wygrywa w doliczonym czasie. Dwa gole Żewłakowa

Legia Warszawa zrewanżowała się drużynie Motor Lublin, wygrywając 3:2 w wyjazdowym meczu ekstraklasy. O zwycięstwie zdecydowały dwa trafienia, których autorem w doliczonym czasie gry był rezerwowy Jakub Żewłakow.

Legia Warszawa wygrywa w.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza uderza w piłkę na boisku. W powietrzu unoszą się kępki trawy. W tle widać bramkę.

Legia Warszawa wygrywa w pierwszej połowie

Pierwsza część spotkania, rozegranego w niedzielę, 6 września 2026 roku, nie obfitowała w sytuacje podbramkowe. Dopiero w ostatniej minucie pierwszej połowy Legia Warszawa objęła prowadzenie po rzucie karnym. Błąd Tina Plavoticia i podanie Michala Sevcika do Jana Kuchty wymusiły faul Bartosza Bereszyńskiego. Skutecznym egzekutorem „jedenastki” okazał się Rafał Augustyniak.

Wcześniej obie drużyny miały po jednej dogodnej okazji. W 30. minucie Fabio Ronaldo dwukrotnie przegrał pojedynek z bramkarzem Legii, Otto Hindrichem. Z kolei w 38. minucie Jan Kuchta nie wykorzystał błędu Ivo Rodriguesa i nie trafił w światło bramki.

Motor Lublin odrabia straty w drugiej części

Po przerwie spowodowanej zadymieniem boiska przez kibiców Legii, Motor Lublin przejął inicjatywę. W ciągu trzech minut, w 65. i 68. minucie, Karol Czubak zdobył dwie bramki dla gospodarzy. Pierwszy gol padł po dośrodkowaniu Kamila Lukoszka, a drugi po asyście Mbaye N’Diaye.

Motor mógł podwyższyć wynik, ale Makan Aiko nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Otto Hindrichem. Z powodu przerw sędzia doliczył aż 13 minut do regulaminowego czasu gry. To w tym okresie Jakub Żewłakow, po zamieszaniu po rzucie rożnym, a następnie po błędzie defensywy Motoru, zdobył dwie decydujące bramki, dające zwycięstwo Legii Warszawa. Legia plasuje się w czołówce tabeli, a Motor w jej końcówce.

Rolki