Legia Warszawa obroniła mistrzostwo Polski. Kto został MVP finałów?

Koszykarze Legii Warszawa obronili tytuł mistrzowski po pasjonującym finale. W siódmym, decydującym meczu play-off drużyna Legii Warszawa pokonała na własnym parkiecie Orlen Zastal Zielona Góra 78:70. Rywalizacja o mistrzostwo Polski zakończyła się wygraną stołecznego zespołu w serii 4-3.

Noga piłkarza w czarnym stroju sportowym, z widocznym butem z korkami, uderza w brązową, skórzaną piłkę na zielonej, trawiastej murawie, wzbijając w powietrze drobinki ziemi i trawy. Zdjęcie symbolizuje sportową rywalizację i dynamikę, o której przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza uderza w brązową, skórzaną piłkę na zielonym boisku, wyrywając kępy trawy.

Dziewiąty złoty medal w historii klubu

Warszawski zespół sięgnął po najwyższe trofeum w wyjątkowym momencie, dokładnie w roku 110-lecia istnienia klubu. Mistrz pozostał na tronie na kolejny sezon po raz pierwszy od 2019 roku. Wcześniej stołeczni koszykarze zdobywali złote medale w latach 1956, 1957, 1960, 1961, 1963, 1966, 1969 oraz 2025 roku.

Trzeci sezon z rzędu rywalizacja w finale mistrzostw Polski rozstrzygnęła się dopiero w siódmym, decydującym meczu. Niedzielne spotkanie na warszawskim Bemowie okazało się szczęśliwe dla prowadzonych przez Heiko Rannulę gospodarzy. Początek starcia należał jednak do gości, gdyż po dwóch minutach Orlen Zastal Zielona Góra prowadził już 8:0.

Kto poprowadził gospodarzy do triumfu?

W drugiej kwarcie gra warszawian w ataku uległa znacznej poprawie, do czego w dużej mierze przyczynił się Andrzej Pluta. Rozgrywający gospodarzy, który został ostatecznie wybrany MVP finałów, zgromadził na swoim koncie 15 punktów, pięć asyst i trzy zbiórki. Dzięki jego postawie stołeczny zespół przed przerwą zdołał wypracować dwucyfrową przewagę.

Mimo prowadzenia sięgającego w trzeciej kwarcie 11 punktów, podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego zdołali zniwelować straty do zaledwie trzech "oczek" w decydującej odsłonie. W końcówce kluczową rolę odegrał Race Thompson, który zdobył ważne punkty, zanotował kluczowe zbiórki i zablokował rzut rywala. Zastal zdołał rzucić zaledwie 70 punktów, co ostatecznie przypieczętowało triumf warszawskiej ekipy.