Lech Poznań poznał rywala w eliminacjach Ligi Mistrzów. Mistrz Polski przed trudnym zadaniem

Lech Poznań powalczy w drugiej rundzie o awans do europejskich pucharów, a eliminacje Ligi Mistrzów rozpoczną się od spotkania z duńskim AGF Aarhus. Mistrzowie Polski trafili na jednego z najtrudniejszych rywali w tej fazie rozgrywek. Szkoleniowiec poznańskiej drużyny ocenił szanse obu zespołów.

Lech Poznań poznał rywala.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza w czarnym bucie uderza w biało-czarną piłkę nożną na trawiastej murawie.

Trudne losowanie dla mistrza Polski

W środę w szwajcarskim Nyonie odbyło się losowanie par pierwszej i drugiej rundy kwalifikacji do europejskich rozgrywek. Zespół prowadzony przez Nielsa Frederiksena znajdował się w gronie drużyn rozstawionych, jednak trafił na bardzo wymagającego przeciwnika z Danii. Rywalem poznańskiej ekipy zostało AGF Aarhus, które wywalczyło tytuł mistrzowski po 40 latach przerwy. Trener polskiej drużyny nie ukrywa, że wylosowanie jego rodaków nie jest wymarzonym scenariuszem.

Duńska liga prezentuje poziom zbliżony do polskiej najwyższej klasy rozgrywkowej, co zapowiada bardzo wyrównaną rywalizację. Szkoleniowiec mistrza Polski doskonale zna możliwości przeciwników z własnej ojczyzny. Wskazuje on na duże umiejętności zawodników rywala, ale jednocześnie dostrzega ogromny potencjał swojego zespołu. Według trenera Frederiksena nastroje w obozie duńskim po losowaniu są równie ostrożne.

- To oczywiście jeden z najtrudniejszych rywali, na których mogliśmy trafić w tej fazie eliminacji. Aarhus okazał się najlepszy w lidze porównywalnej do polskiej ekstraklasy, siłą rzeczy znam tę drużynę całkiem nieźle i wiem, że mają bardzo dobrych zawodników i są mocni. Z drugiej jednak strony, my także dysponujemy jakością na wysokim poziomie i w Danii z pewnością nikt się nie cieszy z takiego losowania - powiedział opiekun mistrza Polski cytowany przez oficjalną stronę klubową.

Kiedy odbędą się mecze kwalifikacyjne?

Opiekun poznańskiej drużyny zwraca uwagę na istotny czynnik, który może przesądzić o końcowym sukcesie w tej fazie rozgrywek. Lech Poznań posiada znacznie bogatszą przeszłość w rywalizacji na arenie międzynarodowej niż nadchodzący oponent. Większe doświadczenie w europejskich pucharach stanowi wyraźną przewagę polskiego zespołu nad duńskim mistrzem. Sztab szkoleniowy zamierza to odpowiednio wykorzystać w trakcie bezpośrednich starć.

Pierwsze spotkanie w ramach drugiej rundy kwalifikacyjnej zaplanowano na 21 lub 22 lipca na terytorium Danii. Mecz nie odbędzie się jednak w Aarhus ze względu na trwający tam remont stadionu, a drużyny zagrają na obiekcie zespołu Randers FC. Rewanżowe starcie zostanie rozegrane w Poznaniu 28 lub 29 lipca. Ostateczne i dokładne terminy obydwu meczów tej fazy kwalifikacji zostaną potwierdzone najpóźniej do 26 czerwca.

- Myślę, że to będzie też naszym atutem. Spodziewam się jednak wyrównanego dwumeczu, a my zrobimy wszystko, by przygotować się do niego jak najlepiej - podkreślił.