Spis treści
Lech Poznań dominuje nad mistrzem Danii
We wtorkowym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów mistrz Polski pokonał na wyjeździe Aarhus GF. Kolejorz zapewnił sobie w pełni zasłużone zwycięstwo 4:1, chociaż w początkowych minutach spotkania zawodnicy mieli wyraźne problemy z bardzo wysokim pressingiem przeciwnika. Zespół z Poznania na początku oddał inicjatywę gospodarzom z Danii. Poznańscy gracze niezwykle często decydowali się na wybijanie piłek ze swojej własnej połowy. Według sztabu szkoleniowego takie nastawienie od początku stanowiło kluczową część wcześniej zaplanowanej taktyki na to starcie.
Niels Frederiksen obszernie wyjaśnił po wtorkowym meczu, że zespół początkowo celowo postawił na bardzo proste rozwiązania taktyczne. Długie zagrania kierowane za linię obrony duńskich rywali miały ułatwić mistrzom Polski stopniowe i bezpieczne wejście w to wymagające spotkanie. Szkoleniowiec przywołał na pomeczowej konferencji wcześniejsze bolesne porażki z europejskich pucharów, z których cała drużyna ostatecznie wyciągnęła wreszcie bardzo wartościowe wnioski. Skrupulatne analizy przegranych spotkań z przeszłości pozwoliły zawodnikom odpowiednio przygotować się mentalnie na niezwykle trudne momenty na obcym boisku. Duński trener absolutnie nie ukrywał swojego gigantycznego zadowolenia z ostatecznego rezultatu we wtorkowym starciu.
"- Chcieliśmy postawić na prostsze rozwiązania, a później to modyfikować Te długi piłki za plecy obrońców były zamierzone. Ja przypomniałem zawodnikom nasze mecze z Crveną Zvezdą Belgrad czy RC Genk. Pierwszy z nich przegraliśmy 1:3, drugi 1:5, a moim zdaniem wcale nie byliśmy tak bardzo gorsi. To była ważna lekcja, którą wyciągnęliśmy z tamtych meczów. Czasem trzeba pokazać jakość w inny sposób. Oczywiście, czerwona kartka miała wpływ na przebieg meczu, tu nie ma wątpliwości. Z drugiej strony udało nam się efektywnie zarządzać tym spotkaniem" - skomentował.
Kiedy odbędzie się rewanżowe spotkanie obu drużyn?
Początek drugiej połowy spotkania zdecydowanie nie ułożył się po myśli doświadczonego trenera mistrza Polski. Grając w bardzo komfortowej przewadze liczbowej, Lech Poznań stracił niespodziewanie bramkę kontaktową, a rozpędzona duńska drużyna przez moment była niezwykle bliska doprowadzenia do remisu. Szkoleniowiec przyznał podczas spotkania z dziennikarzami, że jego drużynie wyraźnie zabrakło odpowiedniej koncentracji tuż po opuszczeniu stadionowej szatni. Zaznaczył ponadto, że mocno zdenerwował się tak bardzo bierną postawą całego bloku defensywnego w tamtym konkretnym fragmencie meczu. Opiekun zespołu natychmiast musiał podjąć odpowiednie kroki, aby ustabilizować sytuację i uspokoić grę swoich podopiecznych.
O końcowym i bardzo okazałym triumfie polskiej ekipy przesądziło doskonałe uderzenie, którym popisał się niezawodny Terry Yegbe. Rewanżowy pojedynek w stolicy całej Wielkopolski został oficjalnie zaplanowany na 29 lipca bieżącego roku na godzinę 19:00. Zespół z Poznania stoi obecnie przed ogromną i historyczną szansą na pewny awans do trzeciej rundy eliminacyjnej elitarnych rozgrywek. Wysokie wyjazdowe zwycięstwo odniesione we wtorkowy wieczór w Danii daje drużynie ogromny komfort psychiczny. Kibice tłumnie zgromadzeni na stadionie z pewnością liczą na szybkie dopełnienie formalności podczas domowego spotkania.
"- Zabrakło nam koncentracji po wyjściu z szatni. Byłem mocno poirytowany tą sytuacją, bo nie było żadnego powodu, żeby tak zaczynać drugą część spotkania. Gol Terry’ego Yegbe był niesamowity i to pozwoliło nam odzyskać kontrolę nad spotkaniem" - podsumował opiekun „Kolejorza”.