Korona Kielce podejmuje beniaminka z Lublina. Czy plaga kontuzji pokrzyżuje plany gospodarzy?

Piłkarze Korony Kielce w piątej kolejce rozgrywek zmierzą się przed własną publicznością z Motorem Lublin. Po niedawnym wyjazdowym zwycięstwie nad Widzewem Łódź, nastroje w zespole ze stolicy województwa świętokrzyskiego są bardzo optymistyczne. Spotkanie Korona Kielce - Motor Lublin zapowiada się na twarde starcie, w którym gospodarze zagrają mimo poważnych osłabień kadrowych.

Korona Kielce podejmuje b.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi dwóch piłkarzy walczących o piłkę na mokrej murawie podczas meczu na stadionie.

Wysokie morale przed domowym spotkaniem

Zespół z Kielc przystępuje do piątej kolejki z dużym optymizmem po zdobyciu kompletu punktów w Łodzi. W poprzedniej serii gier drużyna prowadzona przez Jacka Zielińskiego pokonała Widzew Łódź 2:1. Dwie bramki w tamtym spotkaniu zdobył Morgan Fassbender, co znacząco poprawiło pewność siebie całego zespołu. Kieleccy zawodnicy bardzo chcą potwierdzić dobrą dyspozycję na własnym stadionie i udowodnić swoją rosnącą formę. Przed nadchodzącą rywalizacją w szatni panuje pełna mobilizacja i gotowość do walki o kolejne ligowe punkty.

- Bardzo chcemy, żeby się zaprezentować przed własną publicznością po takim meczu jak z Widzewem, żebyśmy mogli później powiedzieć, że skonsumowaliśmy to zwycięstwo w Łodzi – podkreślił szkoleniowiec.

Mimo dobrej atmosfery szkoleniowiec gospodarzy musi zmierzyć się z licznymi problemami zdrowotnymi swoich graczy. W sobotnim pojedynku na pewno nie zagrają Dawid Błanik, Hubert Zwoźny oraz Simon Gustafson. Błanik leczy uraz mięśnia dwugłowego, natomiast szwedzki pomocnik ma problemy z przywodzicielem. Zwoźny ucierpiał w wyniku ostrego faulu Paulinho w meczu z Widzewem, doznając uszkodzenia więzozrostu w stawie skokowym. Sztab medyczny przewiduje, że ten uraz wykluczy go z gry na kilkanaście dni.

- To jest taka kontuzja, która wymaga przynajmniej kilkunastu dni przerwy w grze, parunastu dni wymaga, ale mam nadzieję, że Zwoźny jest na tyle twardy, że wróci szybciej – skomentował szkoleniowiec.

- Nie przywiązuję się do stwierdzenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Nie jestem też zwolennikiem zbytnio nerwowych ruchów i grzebania przy składzie – zaznaczył Zieliński.

Jakie wyzwanie taktyczne stwarza Motor Lublin?

Rywalizacja z beniaminkiem zapowiada się jako duże wyzwanie pod względem fizycznym i organizacyjnym. Drużyna prowadzona przez trenera Mariusza Misiurę słynie z bardzo solidnej defensywy opartej na bloku pięciu obrońców. Taki system gry sprawia, że formacja gości jest niezwykle trudna do przełamania w ataku pozycyjnym. Obrońca Marcel Pięczek przewiduje, że sobotnie spotkanie będzie wymagało ogromnego nakładu sił i ostrożności przed szybkimi atakami rywali. Kluczowe dla gospodarzy ma być zneutralizowanie ofensywnego duetu, który tworzą Karol Czubak i Senegalczyk Mbaye N’Diaye.

- Spodziewam się trudnego, fizycznego meczu z rywalem, który ma poukładaną dobrze obronę i jest groźny w kontratakach.

Ważnym atutem kieleckiej ekipy pozostają doskonale wypracowane stałe fragmenty gry, z których piłkarze zdobyli większość tegorocznych bramek. Statystyki pokazują, że aż piętnaście z ostatnich dwudziestu dwóch goli dla Korony padło właśnie w ten sposób. Zawodnicy pracują jednak intensywnie nad poprawą utrzymania się przy piłce i dominacją w kreowaniu sytuacji ofensywnych bezpośrednio z gry. Co ciekawe, w każdym meczu tego sezonu kielczanie tracili bramkę jako pierwsi, ale potrafili odrabiać straty z wymagającymi rywalami. Sobotnie starcie obu zespołów na stadionie w Kielcach rozpocznie się punktualnie o godzinie 14.45.

- Te stałe fragmenty w dużej mierze są języczkiem u wagi, bo motorycznie czy taktycznie trudno czymś zaskoczyć przeciwnika. Ale stałe fragmenty z piłki stojącej można udoskonalić do takich rozmiarów, że będą decydowały o losach spotkań – powiedział doświadczony trener.

Rolki