Historyczny punkt na mundialu
Reprezentacja Curacao pożegnała się z mistrzostwami świata w Ameryce Północnej. W ostatnim meczu grupy E drużyna uległa Wybrzeżu Kości Słoniowej 0:2 w Filadelfii. Wcześniej przegrała z Niemcami 1:7, ale zdołała bezbramkowo zremisować z Ekwadorem, co przyniosło jej pierwszy punkt na tym turnieju.
Drużyna z Karaibów zajęła ostatnie miejsce w grupie, jednak według trenera pokazała się z bardzo dobrej strony. Większość kadry Curacao to piłkarze urodzeni w Holandii. Selekcjoner zapowiedział poszukiwania kolejnych zawodników z powiązaniami rodzinnymi z tą wyspą, by wzmocnić zespół.
"Ten zespół przekroczył oczekiwania, był znakomity. Sposób, w jaki grał z silnymi drużynami: Niemcami, Ekwadorem, Wybrzeżem Kości Słoniowej... To ekipy na światowym poziomie, pamiętajmy o tym. A moi piłkarze zagrali z wielkim entuzjazmem, ogromną odwagą. To było bardzo ważne" - powiedział najstarszy trener w historii mistrzostw świata (w czwartek miał 78 lat i 271 dni).
"Musimy to wykorzystać, aby stać się jeszcze lepszymi. Trzeba zorientować się, czy znajdziemy jeszcze więcej piłkarzy chętnych do gry dla Curacao" - dodał.
Co dalej z kadrą?
Przyszłość Dicka Advocaata na stanowisku selekcjonera pozostaje niejasna. Trener odmówił odpowiedzi na pytania dziennikarzy dotyczące swojej ewentualnej dymisji. Holender ma ogromne doświadczenie; wcześniej prowadził na mundialach Holandię w 1994 roku oraz Koreę Południową w 2006 roku.
Tymczasem rywale Curacao, drużyna Wybrzeża Kości Słoniowej, cieszą się z awansu. Zespół ten zajął drugie miejsce w grupie E i po raz pierwszy awansował do fazy pucharowej. Wybrzeże Kości Słoniowej zmierzy się w 1/16 finału z Francją lub Norwegią, a grupę wygrali Niemcy.
"Z dużym optymizmem patrzę w przyszłość, ale jednocześnie widzę, że na niektórych pozycjach musi nastąpić poprawa. Musimy znaleźć piłkarzy, którzy pozwolą nam grać bardziej swobodnie. To widzieliśmy u naszych rywali. Ich styl gry był lżejszy, łatwiejszy. To jest coś, co musimy poprawić" - podkreślił Holender, który w mundialu prowadził także Holandię (1994) i Koreę Południową (2006).
"Jesteśmy szczęśliwi i dumni, a teraz patrzymy nawet dalej do przodu. Dobrze przygotujemy się na 1/16 finału. To nie był nasz najlepszy mecz z tych trzech, ale najważniejsze jest to, że wygraliśmy, nie straciliśmy gola i awansowaliśmy" - podsumował na antenie „BeIN Sports”.