Klęska Polaków w mistrzostwach świata juniorów. Brak Kacpra Tomasiaka zrobił różnicę

2026-03-08 14:14

Reprezentacja Polski zaliczyła niezwykle słaby występ podczas mistrzostw świata juniorów w Lillehammer, zajmując odległą 13. pozycję w rywalizacji drużyn mieszanych. Triumfatorami zawodów zostali reprezentanci Słowenii, którzy na podium wyprzedzili ekipy z Austrii oraz Niemiec.

Kacper Tomasiak

i

Autor: Art Service Kacper Tomasiak

Zmagania drużyn mieszanych oficjalnie zamknęły tegoroczną edycję mistrzostw świata juniorów. W polskim zespole nie pojawił się Kacper Tomasiak, co miało spory wpływ na wynik. Srebrny medalista ze skoczni w Lillehammer rozpoczął już bowiem rywalizację o Puchar Świata w piątkowych zmaganiach organizowanych na obiektach w fińskim Lahti.

Wspomniany trzykrotny medalista olimpijski opuścił z tego powodu również sobotnie zmagania drużynowe podczas MŚJ. Polska ekipa w zestawieniu: Kamil Waszek, Szymon Sarniak, Łukasz Łukaszczyk oraz Konrad Tomasiak wywalczyła wtedy piątą lokatę. Do zajmujących trzecie miejsce Norwegów naszym skoczkom zabrakło dokładnie 51,3 punktu. W niedzielnej rywalizacji nie wziął udziału z kolei Konrad Tomasiak, który dzień wcześniej wykręcił najwyższy wynik w całej polskiej kadrze.

ZOBACZ TEŻ: Lewandowski zagrał w masce po kontuzji. Hiszpańscy dziennikarze wydali szczery werdykt

Skoki narciarskie: Katastrofalny występ Polaków w rywalizacji mikstów

Skład naszej reprezentacji w mikście uformowali kolejno: Pola Bełtowska, Łukasz Łukaszczyk, Ewa Frączek i Kamil Waszek. Zmagania zainaugurowała bardzo przyzwoita próba Bełtowskiej, która wylądowała na 94. metrze, gromadząc 108,2 punktu dla drużyny. Jako olimpijka z Mediolanu i Cortiny d'Ampezzo spełniła oczekiwania, jednak Łukaszczyk spisał się o wiele gorzej. Jego rezultat wynoszący 85,5 metra okazał się słabszy niż obydwa podejścia z sobotniej rywalizacji. Najsłabiej z całej stawki zaprezentowała się jednak Frączek, lądując na odległości zaledwie 58,5 metra. Sytuacji nie uratował nawet świetny wynik Waszka, który skoczył 93,5 metra, dopisując do konta biało-czerwonych 116 punktów.

ZOBACZ TEŻ: Skandal na trasie wyścigu. Kamera nagrała brutalny cios kolarza

Dystans punktowy do strefy gwarantującej wejście do kolejnego etapu był dla biało-czerwonych po prostu druzgocący. Polacy stracili aż 52,8 punktu do reprezentacji Szwajcarii, która rzutem na taśmę zamknęła czołową ósemkę zawodów. Nawet ewentualny start wicemistrza świata juniorów nie zdołałby odmienić fatalnych losów zespołu w konkursie mikstów. Taka sytuacja mocno kontrastuje z męskimi zmaganiami drużynowymi, gdzie udział Kacpra Tomasiaka realnie przybliżyłby naszą kadrę do walki o najwyższe lokaty na podium.

Finał to ostateczne przypieczętowanie wielkiego triumfu Słoweńców. Liderzy rywalizacji mocno zwiększyli punktową przewagę nad Austriakami do 24,7 punktu. Po brąz w tych zmaganiach sięgnęli ostatecznie reprezentanci Niemiec.