Dramatyczne sceny rozegrały się w sobotę, 7 listopada, tuż po godzinie 15. Kierowca samochodu wjechał bezpośrednio na płytę Rynku Głównego w Krakowie, po czym zaczął strzelać do znajdujących się w pobliżu przypadkowych przechodniów. Skutki tego ataku są wstrząsające, życie straciło sześć osób, a 16 odniosło obrażenia. W gronie rannych jest również dwóch bohaterskich funkcjonariuszy, starszy posterunkowy Jakub Kulik oraz starszy posterunkowy Artur Morański.
Niedługo po tych wydarzeniach w sieci zaczęły krążyć pogłoski łączące 24-letniego napastnika z ruchem kibicowskim KSZO 1929 Ostrowiec. Według internetowych spekulacji mężczyzna miał także pojawiać się na meczach tego trzecioligowego klubu. Na te doniesienia szybko zareagowali fani ostrowieckiej drużyny, zamieszczając w mediach społecznościowych oficjalny komunikat.
Reprezentanci lokalnego środowiska kibicowskiego kategorycznie zdementowali pogłoski, jakoby mężczyzna podejrzany o przeprowadzenie krwawego ataku miał jakiekolwiek powiązania z ich klubem czy też ruchem fanowskim w Ostrowcu Świętokrzyskim.
„Człowiek odpowiedzialny za masakrę w Krakowie nigdy nie był i nie jest kibicem naszego klubu. Nigdy nie był członkiem ruchu kibicowskiego w naszym mieście. Łączymy się w bólu z Krakowem i z rodzinami ofiar. Wieczny odpoczynek racz im dać Panie...” – napisali kibice KSZO 1929 Ostrowiec.
Publikując te słowa, sympatycy klubu stanowczo odcięli się od wszelkich sugestii wiążących sprawcę masakry z ich grupą, a zarazem złożyli kondolencje rodzinom zamordowanych w Krakowie osób.