Historyczny wyczyn Curry'ego
Był to już 16. mecz Curry'ego z co najmniej 40 punktami po ukończeniu 35 lat. Rozgrywający Golden State Warriors wyprzedził w ten sposób lidera zestawienia LeBrona Jamesa, który takich występów ma na koncie 15. Trzeci w tej klasyfikacji pozostaje Michael Jordan z wynikiem 12 spotkań.
Dodatkowo 38-letni gracz „Wojowników” zapisał w protokole sześć zbiórek i asystę. Został tym samym zaledwie siódmym zawodnikiem w historii NBA, który w swojej karierze przekroczył barierę 26 000 punktów, 5000 zbiórek oraz 6000 asyst.
"Jestem niesamowicie dumny z włożonej pracy, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontuzje itd. Sama myśl, że wciąż mogę osiągnąć pewien poziom, daje mi siłę. Zwłaszcza gdy gra się w zwycięski sposób, jak dziś wieczorem, kiedy tego potrzebowaliśmy" - powiedział Curry.
Zwycięska seria Spurs i Thunder
Jeszcze lepszą passą niż Warriors mogą pochwalić się koszykarze San Antonio Spurs. Teksańczycy wygrali na wyjeździe z Portland Trail Blazers 125:103, co było ich ósmym triumfem z rzędu. Francuski środkowy Victor Wembanyama zdobył 29 punktów i zaliczył siedem zbiórek w zaledwie 24 minuty, całą czwartą kwartę spędzając na ławce ze względu na wysoką przewagę swojego zespołu.
Z kolei Oklahoma City Thunder bez problemów poradzili sobie z Washington Wizards, wygrywając 114:75. Lider gospodarzy Shai Gilgeous-Alexander rzucił 30 punktów. Dzięki tym wynikom Spurs i Thunder dołączyli do Los Angeles Lakers na czele Konferencji Zachodniej z bilansem 8-2. Na Wschodzie prowadzi Philadelphia 76ers.