Zagłębie Lubin narzuca agresywny pressing
Mecz KGHM Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok zakończył się zwycięstwem gospodarzy 1:0 (0:0). Choć to goście mieli częściej utrzymywać się przy piłce, napotkali ogromne problemy ze szczelnym i agresywnym pressingiem miejscowych. Lubinianie zdominowali rywali na całym boisku, uniemożliwiając im swobodne wyjście z własnej połowy przez długie fragmenty pierwszej części spotkania.
Pierwszą znakomitą okazję na gola KGHM Zagłębie Lubin stworzyło po zagraniu Mateusza Grzybka, ale Marcel Reguła nie opanował dobrze piłki. Później bliski szczęścia był Roman Jakuba, trafiając z kilku metrów w poprzeczkę. Jeszcze przed przerwą szansy nie wykorzystał Filip Szymczak. Jagiellonia mimo częstszego posiadania piłki, nie stworzyła realnego zagrożenia.
Czy Jagiellonia Białystok zdołała odpowiedzieć?
Goście z Białegostoku pierwszy celny cios próbowali zadać dopiero po zmianie stron. Ousmane Sow oddał groźny strzał, z którym poradził sobie Zlatan Alomerović. W drugiej połowie Jagiellonia Białystok lepiej radziła sobie z pressingiem rywali, ale Zagłębie solidnie broniło się całą drużyną, licząc na szybkie kontrataki. Mimo to obraz gry długo pozostawał mało widowiskowy.
Przełomowy moment nadszedł w ostatnim kwadransie spotkania. Po upadku Marcela Reguły w polu karnym, analiza VAR trwała bardzo długo. Ostatecznie sędzia Jarosław Przybył podyktował rzut karny, który w 77. minucie pewnie wykorzystał Sebastian Kerk. Jagiellonia próbowała wyrównać, ale w doliczonym czasie gry świetnej sytuacji nie wykorzystał Jesus Imaz, zatrzymany przez bramkarza gospodarzy. Zagłębie awansowało na 7. miejsce, a Jagiellonia traci już 14 punktów do lidera.