Maja Chwalińska i Iga Świątek prawie sąsiadkami w rankingu WTA po sukcesie w Wuhan
Triumf w azjatyckich zmaganiach to kolejny wielki krok w karierze tenisistki z Dąbrowy Górniczej. Na przełomie maja i czerwca 2026 roku sportsmenka dotarła aż do finałowego starcia w prestiżowym wielkoszlemowym Roland Garros. Wybitne wyniki na kortach zaowocowały gigantycznym skokiem w globalnym zestawieniu i ogromnym zainteresowaniem kibiców. Osiągnięcie we French Open dało jej awans na dwudziestą pierwszą lokatę, natomiast niedawne zwycięstwo w Wuhan wywindowało ją już na jedenaste miejsce w aktualizowanym na żywo zestawieniu WTA. Sytuacja staje się niezwykle interesująca, ponieważ zaledwie dwie pozycje wyżej znajduje się obecnie Iga Świątek. Utytułowana Raszynianka jeszcze w tym roku zajmowała pozycję wiceliderki, a w przeszłości przez długi czas przewodziła całej stawce. Obie reprezentantki naszego kraju są teraz prawie sąsiadkami w światowej hierarchii, co bez wątpienia zwiastuje fascynującą sportową batalię na najbliższe miesiące. Eksperci zastanawiają się głośno, czy Maja Chwalińska zdoła wkrótce wyprzedzić rodaczkę i czy obie zawodniczki włączą się do rywalizacji o sam szczyt rankingu. Na ten moment na czele zestawienia niezmiennie znajduje się reprezentująca Kazachstan Jelena Rybakina, za której plecami plasują się Białorusinka Aryna Sabalenka oraz utalentowana Rosjanka Mirra Andrejeva.
Zacięty finał i kolejne wyzwania. Maja Chwalińska i Iga Świątek zagrają w Ningbo
W decydującym spotkaniu chińskich zmagań dwudziestopięcioletnia tenisistka zmierzyła się z reprezentantką Wielkiej Brytanii Sonay Kartel. Początek meczu wyraźnie zdominowała przeciwniczka, wygrywając pierwszą partię dość łatwo wynikiem 6:2. Druga odsłona przyniosła znacznie bardziej wyrównaną grę, która ostatecznie zakończyła się triumfem Polki 6:4, natomiast trzeci set był już prawdziwym popisem reprezentantki naszego kraju i gładkim zwycięstwem 6:2. Dzień wcześniej Dąbrowianka w ramach półfinału tej samej imprezy pokonała zmagającą się z problemami zdrowotnymi Igę Świątek 7:5, 6:1. Obie gwiazdy polskiego sportu mają szansę na zdobycie kolejnych cennych punktów rankingowych podczas rozpoczynających się niebawem zawodów rangi WTA 500 w chińskim Ningbo. Na drodze triumfatorki z Wuhan na samym początku stanie inna rodaczka, Katarzyna Kawa, która zapewniła sobie udział w głównej drabince turniejowej dzięki skutecznym występom we wcześniejszych rundach kwalifikacyjnych. Na liście startowej figuruje również nazwisko Raszynianki, jednak jej ewentualny start zależy od szybkiego powrotu do pełnej sprawności fizycznej po niedawnym urazie i decyzji sztabu szkoleniowego.