Górnik Zabrze dzieli punkty z Piastem
Derby regionu zakończyły się podziałem punktów po bardzo szybkiej wymianie ciosów. Gospodarze objęli prowadzenie w piątej minucie, jednak rywale błyskawicznie doprowadzili do wyrównania. Mimo dość intensywnego początku, tempo rywalizacji w kolejnych fragmentach wyraźnie spadło. Szkoleniowiec gości, Daniel Myśliwiec, nie ukrywał dużego zaskoczenia takim obrotem spraw na boisku.
– Patrząc na początek, myślałem, że będzie 4:4, albo 5:4 w którąś stronę. Żałuję, że potem mecz trochę „ostygł” – powiedział trener gości Daniel Myśliwiec.
Trener gliwiczan przyznał, że przeciwnicy stworzyli znacznie więcej dogodnych okazji do zdobycia gola. Defensywa jego zespołu wykazała się jednak dużą ofiarnością, co pozwoliło utrzymać niezwykle korzystny rezultat. W ocenie szkoleniowca zabrzanie prezentują obecnie najwyższy poziom w całych ligowych rozgrywkach. Zaznaczył przy tym, że jego piłkarze zdołali sprostać wymaganiom faworyzowanego rywala.
- Obiektywnie patrząc Górnik, mając większe pole manewru, wykreował więcej sytuacji. Moim piłkarzom należy się szacunek za ofiarność w obronie – ocenił.
Kiedy kolejny mecz Piasta i Górnika?
Okazja do szybkiego rewanżu nadarzy się niezwykle prędko, ponieważ obie ekipy zmierzą się ponownie za dziesięć dni. Tym razem starcie odbędzie się w Gliwicach, co według sztabu szkoleniowego będzie stanowić spory atut dla obecnych gości. Drużyny powalczą o awans w ramach jednej szesnastej finału krajowego pucharu. Trener miejscowych, Michal Gasparik, bardzo pozytywnie ocenił postawę swoich zawodników w niedzielnym spotkaniu.
- Zagrali bardzo dobry mecz, z dobrym, agresywnym początkiem. Od razu zdobyliśmy gola. Szkoda, że za wcześnie straciliśmy bramkę na 1:1. Potem znowu stwarzaliśmy okazje. Dziś nie znaleźliśmy kogoś, kto strzeli. Oddaliśmy 27 strzałów, 17 z pola karnego. Powinno coś wpaść – ocenił.
Szkoleniowiec wyraził lekki żal z powodu utraty ważnych dwóch punktów przed własną, wymagającą publicznością. Zwrócił baczną uwagę na wyraźną dominację swojej drużyny na przestrzeni całego zaciętego widowiska sportowego. Zaznaczył jednak, że bardzo docenia zdobyty punkt, wspominając o podobnych meczach kończących się porażkami. Pochwalił również swoich lokalnych rywali za umiejętności i dobre ustawienie na murawie.
- Bo byliśmy w tym spotkaniu lepsi. Jednak czasem trzeba punkt docenić, bo zdarzały się podobne mecze, które przegrywaliśmy. Jest remis, ale graliśmy dobrze. Musimy trzymać głowy do góry. Piast to dobrze ułożona drużyna, lubiąca rozgrywać piłkę, trudno jej piłkarzom ją odebrać, dobrze bronią — podsumował.