Katarzyna Bachleda-Curuś w nowej roli na igrzyskach. Jak zmieniła się jej misja?

Srebrna i brązowa medalistka olimpijska w łyżwiarstwie szybkim, Katarzyna Bachleda-Curuś, pojawiła się na igrzyskach Mediolan-Cortina d'Ampezzo 2026 w nowej roli. Zamiast rywalizować na torze, pełni funkcję zastępczyni szefa misji olimpijskiej, opiekując się sportowcami w Livigno. Była panczenistka, Katarzyna Bachleda-Curuś, podkreśla, że jej obecne doświadczenia to tworzenie "nowych wspomnień". Czym dokładnie różni się jej obecna praca od kariery zawodniczej?

Katarzyna Bachleda-Curuś.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Czarne łyżwy, zawiązane sznurówkami, stoją na tafli lodu, tworząc smugę lodowego pyłu w dolnej lewej części kadru. Z buta wystaje kawałek czarnego materiału. Na jasnoniebieskim, błyszczącym lodzie widoczne są subtelne odblaski, a przez środek przebiega gruba, ciemnoniebieska linia. Przestrzeń po prawej stronie buta jest pusta.

Katarzyna Bachleda-Curuś w nowej roli na igrzyskach

Była panczenistka, zdobywczyni srebra w Soczi (2014) i brązu w Vancouver (2010) w rywalizacji drużynowej, Katarzyna Bachleda-Curuś, tym razem przybyła do Włoch w innej roli. Od kilkunastu dni pełni funkcję zastępczyni szefa misji olimpijskiej, skupiając się na opiece nad polskimi snowboardzistami oraz ich sztabem. Jej zadaniem jest zapewnienie sportowcom maksimum komfortu podczas przygotowań i startów, eliminując stresy związane z własnymi występami.

Olimpijka podkreśla, że dotychczasowe doświadczenia związane z pełnieniem nowej funkcji znacznie różnią się od tych z czasów jej kariery zawodniczej. Jako sportowiec skupiała się wyłącznie na startach i wynikach, nie miała okazji do swobodnego poznawania wiosek czy miasteczek olimpijskich. Obecnie wszystko jest pod kontrolą, a zdrowie i samopoczucie zawodników stanowią jej priorytet, co jest zgodne z planem i harmonogramem.

"To będą dla mnie nowe wspomnienia, bo jako zawodniczka jednak się koncentrowałam na startach, na zawodach, i nie było spacerowania po wioskach, miasteczkach. Wszystko na razie jest pod kontrolą. Najważniejsze dla mnie jest to, że zawodnicy są zaopiekowani, zdrowi, nic się nie dzieje. Staramy się im zapewnić maksimum komfortu. Wszystko jest zgodne z planem, harmonogramem" - zapewniła w rozmowie z PAP.

Jak ocenia organizację igrzysk w Mediolanie?

Katarzyna Bachleda-Curuś pozytywnie ocenia współpracę z organizatorami igrzysk, podkreślając łatwość w komunikacji i sprawne rozwiązywanie wszelkich kwestii. Stwierdziła, że organizacja imprezy jest na wysokim poziomie, mimo że to dopiero drugi dzień igrzysk, a misja przybyła dużo wcześniej. Organizatorzy wykazują się elastycznością, co sprzyja pozytywnej atmosferze bez nadmiernych restrykcji.

Snowboardziści, pod opieką Bachledy-Curuś, wystartują w niedzielę w slalomie gigancie równoległym, co będzie ich jedynym występem na tych igrzyskach. Po zakończeniu tych zmagań, zastępczyni szefa misji przeniesie się do Bormio, aby wspierać sportowców startujących w nowej konkurencji olimpijskiej – skialpinizmie, w tym Iwonę Januszyk i Jana Elantkowskiego. Bachleda-Curuś, uprawiająca skialpinizm turystycznie, wyraziła nadzieję na lepsze wyniki polskiej reprezentacji niż cztery lata temu w Pekinie, szczególnie licząc na polskich panczenistów. Igrzyska Mediolan-Cortina d'Ampezzo potrwają do 22 lutego.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.