Chaczanow w półfinale po kreczu rywala
Karen Chaczanow zameldował się w półfinale tegorocznego US Open. Wicemistrz olimpijski z Tokio wygrywał z Alexandrem Blockxem 6:2, 7:5 i 3:2, gdy Belg zdecydował się na przedwczesne zakończenie spotkania. Mecz trwał zaledwie godzinę i 38 minut.
Blockx przystąpił do rywalizacji z urazem żeber, który dokuczał mu już w poprzedniej rundzie. W trakcie spotkania Belg zmagał się z kolejnymi dolegliwościami fizycznymi, mając założony stabilizator na staw skokowy oraz duży opatrunek na udzie. Mimo pomocy fizjoterapeuty nie był w stanie kontynuować gry na najwyższym poziomie.
"Bardzo dobrze przygotowywałem się do tego starcia. To nie jest łatwa sytuacja, bo czułem, że dominuję, a jednocześnie widziałem, że on ma coraz większe problemy" - przyznał Chaczanow po starciu dwóch wysokich zawodników (on mierzy 198 cm, a Belg - 193 cm).
"Rywal cierpiał, lecz ja chciałem utrzymać wysoki poziom energii. Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia, ale jestem niezwykle szczęśliwy, że zagram w półfinale" - dodał.
Z kim zagra Rosjanin w kolejnej rundzie?
Dla 30-letniego Chaczanowa awans do półfinału oznacza wyrównanie życiowego sukcesu w turniejach Wielkiego Szlema. Wcześniej na tym etapie rywalizował podczas US Open w 2022 roku oraz Australian Open w 2023 roku. Obecnie sklasyfikowany na 50. miejscu w rankingu ATP Rosjanin czeka na półfinałowego rywala.
Przeciwnikiem Chaczanowa będzie zwycięzca pojedynku między najwyżej rozstawionym Alexandrem Zverevem z Niemiec a Holendrem Boticem van de Zandschulpem. Alexander Blockx, mimo pechowego zakończenia, odniósł największy sukces w karierze, zostając pierwszym w historii belgiem w ćwierćfinale US Open.