Spis treści
Pies Nazgul bohaterem Igrzysk w Tesero
Dwunoletni wilczak czechosłowacki Nazgul nieoczekiwanie stał się głównym bohaterem igrzysk, kiedy towarzyszył narciarkom na mecie w Tesero w Val di Fiemme. Incydent miał miejsce, gdy jego właściciele podróżowali pociągiem do Anterselvy na zawody biathlonowe. Podczas ich nieobecności pies wymknął się z domu, dołączając do rywalizujących zawodniczek, co szybko obiegło internet w formie zdjęć i filmów od znajomych.
Rodzina Varesco, właściciele Nazgula, przeżyła chwile paniki po otrzymaniu informacji o ucieczce pupila. Zaniepokojeni organizatorzy igrzysk początkowo myśleli, że to wilk wybiegł z lasu. Srebrno-szary pies z nastroszonymi uszami instynktownie dołączył do biegnących narciarek, co stworzyło surrealistyczny obraz podczas kwalifikacji. Dyrektor zawodów biegowych złapał go, a członkowie dalszej rodziny zabrali szybko psiaka do domu.
„Gdy dostaliśmy filmy, to zrozumieliśmy, że to nasz Nazgul i nic nie możemy zrobić. To był moment paniki. „Nie sądziliśmy, że to się dzieje w realu. Dobrze, że nic się nie stało, wszystko potoczyło się pozytywnie, a ludzie go pokochali” – powiedziała Alice Varesco, przyznając, że zdenerwowanie nie opuszczało jej przez dłuższy czas, nawet wówczas, gdy dostała informację, że nikomu nic się nie stało i pies jest także bezpieczny.
Jak właściciele zapewnią bezpieczeństwo psa Nazgula?
Po całym zamieszaniu rodzina Varesco podjęła konkretne kroki, aby zapobiec powtórzeniu się sytuacji. Wzmocniono zabezpieczenia wokół legowiska psa, a zbliżające się zawody mężczyzn na dystansie 50 km będą obserwować razem z pupilem bezpośrednio z balkonu swojego domu. Trasa olimpijska przebiega bowiem w pobliżu ich posesji, co sprawia, że pies ponownie mógłby znaleźć się na szlaku zawodów biegów narciarskich.
Właściciele psa podkreślili, że Nazgul, jako wilczak czechosłowacki, nigdy wcześniej sam nie wychodził poza posesję. Przypuszczają, że frustracja samotnością po ich wyjeździe na zawody biathlonowe mogła skłonić go do otwarcia drzwi poprzez naciskanie klamki. W ten sposób zwierzę wydostało się na zewnątrz i nieoczekiwanie trafiło na arenę olimpijską, zaskakując wszystkich obecnych na miejscu. Na koniec dodano informację o wynikach sprintu drużynowego: Szwedki zdobyły złoto, Szwajcarki srebro, a Niemki brąz. Polki, Izabela Marcisz i Monika Skinder, uplasowały się na 11. pozycji.
„Myślę, że chciał nas szukać, ponieważ jest przyzwyczajony... do spacerów z nami” – dodała Alice.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.