30-letni Hiszpan Jesús de Miguel zmarł w szpitalu na Teneryfie na skutek zatrzymania krążenia po brutalnym faulu pod koniec meczu dzień wcześniej. Całe zdarzenie miało miejsce w doliczonym czasie gry, gdy na tablicy wyników widniał remis 2:2. Próbując powstrzymać kontratak rywali, golkiper FC Andorra, Jesús Owono, opuścił swoje pole karne i daleko wybiegł przed bramkę. Doszło wówczas do brutalnego zderzenia, w trakcie którego bramkarz uderzył kolanem w klatkę piersiową Jesúsa de Miguela.
Jesús de Miguel zmarłł w szpitalu kolejnego poranka. Choć hiszpańscy funkcjonariusze policji zainicjowali dochodzenie pod kątem ewentualnego nieumyślnego spowodowania śmierci, to sformułowanie zarzutów w procesie karnym wydaje się mało realne.
Bezpośrednio po tym śmiertelnym w skutkach przewinieniu na Jesúsa Owono wylała się fala krytyki ze strony wściekłych fanów, którzy wyzywali go od „morderców”. Z tego powodu bramkarz zdecydował się na usunięcie swoich kont w mediach społecznościowych, a teraz przekazał oficjalny komunikat za pośrednictwem swojego klubu.
"To są najtrudniejsze dni w moim życiu. Trudno mi znaleźć słowa i bardzo ciężko jest mi przyswoić to, co się stało. Odczuwam ogromny ból z powodu straty Jesúsa. Myślę o nim, o jego rodzinie i o wszystkich, którzy go kochali. Wiem, że będzie wiele problemów do omówienia, stawię im czoła z pełnym szacunkiem. Ale w tej chwili, szczerze mówiąc, nie mogę myśleć o niczym innym jak o Jesúsie i o bólu, który przeżywamy. Spoczywaj w pokoju, Jesús" - napisał za pośrednictwem swojego klubu FC Andorra Jesus Owono.