Japonia rozgromiła rywala na MŚ 2026. Trener wyznał zaskakującą prawdę po meczu

Reprezentacja Japonii wygrała 4:0 z Tunezją w meczu grupy F na MŚ 2026 w Ameryce Północnej. Selekcjoner Hajime Moriyasu przyznał, że nie wiedział, czego spodziewać się po rywalach, którzy tuż przed spotkaniem zmienili trenera.

Piłkarz w ciemnym stroju i butach z korkami zagrywa piłkę na zielonej murawie, symbolizując zmagania takie jak podczas meczu Japonia – Tunezja na MŚ 2026. Więcej o wynikach spotkań przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi piłkarza w granatowych getrach prowadzącego piłkę po murawie boiska podczas meczu.

Japonia deklasuje Tunezję

Japonia odniosła pewne zwycięstwo 4:0 nad Tunezją w swoim drugim meczu grupowym podczas mistrzostw świata w Ameryce Północnej. Zawirowania w obozie rywali wynikały ze zwolnienia trenera Sabriego Lamouchiego po wcześniejszej porażce ze Szwecją 1:5. Zespół Tunezji przejął Herve Renard, jednak nie wpłynęło to na poprawę ich gry.

Hajime Moriyasu, selekcjoner Japończyków, przyznał, że jego zespół był dobrze zorganizowany i skupiony na własnej taktyce. Japończycy zagrali agresywnie, narzucając własny styl gry i neutralizując zagrożenia ze strony nowo prowadzonej drużyny z Afryki.

- Nie wiedzieliśmy do końca, co rywale będą robić, ale nie skupialiśmy się na nich. Raczej dobrze przygotowaliśmy się na to, jak chcieliśmy zagrać, i byliśmy agresywni - powiedział Moriyasu.

- Podczas przygotowań cały sztab jasno przedstawił, co musimy zrobić. Dzięki temu piłkarze mogli zaprezentować pełnię swojego potencjału. Cieszę się, że przyjechało tu wielu japońskich kibiców, śpiewali z nami głośno hymn. Ich wsparcie było dla nas wielką motywacją - dodał selekcjoner Japonii.

Bohater Japonii zabrał głos

Ayase Ueda zapisał się w historii japońskiej piłki nożnej jako pierwszy zawodnik tego kraju, który zdobył dwie bramki w jednym meczu na mundialu. 27-letni napastnik Feyenoordu Rotterdam nie krył zadowolenia ze swojego osiągnięcia oraz faktu, że przyczynił się do zwycięstwa drużyny.

Po dwóch meczach Japonia i Holandia mają po cztery punkty, Szwecja zgromadziła trzy, natomiast Tunezja pozostaje bez dorobku punktowego. Z powodu wcześniejszej przegranej w bezpośrednim pojedynku ze Szwecją, Tunezyjczycy stracili szanse na wyjście z ostatniego miejsca w grupie F.

- Byłem rozczarowany poprzednim turniejem, a teraz czuję, że wreszcie mogliśmy się zrehabilitować. W pierwszym meczu (z Holandią - PAP), który był trudny, udało nam się wywalczyć punkt, ale dziś potrzebowaliśmy trzech. Bardzo się cieszę, że się do tego przyczyniłem - powiedział 27-letni napastnik Feyenoordu Rotterdam.

- Mamy do rozegrania jeszcze trzeci mecz. Jesteśmy w mistrzostwach świata i musimy zachować koncentrację. Trzeba być profesjonalnym do samego końca - podkreślił.