Japończyk Fukuda wypożyczony do Legii Warszawa. Kiedy zadebiutuje w Ekstraklasie?

Japończyk Shinnosuke Fukuda został wypożyczony z Kyoto Sanga do Legii Warszawa do końca sezonu 2026/27. Prawy obrońca w najwyższej lidze japońskiej wystąpił 89 razy, a w obecnych rozgrywkach ma na koncie gola i asystę. Czego można spodziewać się po 26-letnim piłkarzu?

Nogi piłkarza prowadzącego piłkę po trawie. O transferze Shinnosuke Fukudy do Legii Warszawa przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi piłkarza w ciemnych butach prowadzą piłkę po zielonej trawie podczas meczu.

Nowy Japończyk w Legii Warszawa

26-letni Shinnosuke Fukuda to wychowanek akademii Consadole Sapporo. Później reprezentował barwy Uniwersytetu Meiji, a w 2023 roku dołączył do Kyoto Sanga FC, występującego w japońskiej ekstraklasie. W Legii Warszawa ma rywalizować o miejsce na prawym wahadle z Pawłem Wszołkiem.

Zarząd warszawskiego klubu wypożyczył obrońcę do końca sezonu 2026/27. W tegorocznych rozgrywkach J-League Fukuda rozegrał cztery mecze od pierwszej do ostatniej minuty, strzelając bramkę i notując asystę. Jego dotychczasowy dorobek na najwyższym poziomie to 89 spotkań i 10 goli.

"Bardzo się cieszę, że trafiłem do Legii. Chciałbym, aby kibice mogli zobaczyć moje umiejętności, dynamikę i wszystko, na co mnie stać. Wierzę, że wasze niesamowite wsparcie doda mi skrzydeł. Mocno na to liczę" - powiedział Fukuda, cytowany w klubowym oświadczeniu.

Jak Fukuda odnajdzie się w Warszawie?

Dyrektor sportowy klubu z Łazienkowskiej, Fredi Bobic, pozytywnie ocenia nowego nabytku. Zwraca uwagę na jego szybkość, mobilność i umiejętność gry na prawej stronie boiska. Podkreśla również jego pasję do futbolu, mimo konieczności nauki języka.

Fukuda ma w Legii Warszawa występować z numerem 2 na koszulce. W przeszłości grał w jednej drużynie z byłym zawodnikiem "Wojskowych", Ryoyą Morishitą. Klub oczekuje, że Japończyk szybko zaadaptuje się do realiów polskiej ekstraklasy.

"Jest bardzo ciekawym zawodnikiem. Szybkim i mobilnym. Lubi grać po prawej stronie. Myślę, że da nam dużo i będzie miał dobry wpływ na drużynę. To bardzo pozytywny chłopak. Musi się jeszcze nauczyć języka, ale najważniejsze, że potrafi grać w piłkę i ma w sobie dużo pasji. Grał też razem z Ryoyą Morishitą, naszym byłym zawodnikiem. Liczymy na to, że wniesie dużo do zespołu, ale musimy też dać mu trochę czasu na adaptację - zarówno do kraju i kultury, jak i do warunków ekstraklasy. Myślę, że szybko się tutaj odnajdzie" - przekazał dyrektor sportowy klubu Fredi Bobic.

Rolki