Janusz Kołodziej kończy karierę. Dlaczego podjął tak trudną decyzję?

Janusz Kołodziej oficjalnie ogłosił zakończenie swojej długiej kariery. Trzykrotny zdobywca Drużynowego Pucharu Świata poinformował o tej decyzji w sobotę. Ośmiokrotny drużynowy mistrz Polski i reprezentant Fogo Unii Leszno opuszcza tory po wielu latach startów. Dlaczego Janusz Kołodziej rezygnuje ze ścigania?

Janusz Kołodziej kończy k.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Żużlowiec w biało-niebieskim kombinezonie pokonuje zakręt na piaszczystym torze, sypiąc spod kół pyłem.

Liczne sukcesy na krajowych torach

Janusz Kołodziej to ośmiokrotny drużynowy mistrz Polski, z czego pięć tytułów wywalczył z Unią Leszno, a trzy z Unią Tarnów. Zawodnik rozpoczął swoją przygodę ze sportem w wieku 16 lat w zespole z rodzinnego Tarnowa. W 2010 roku po raz pierwszy przeniósł się do Leszna, by później wrócić do macierzystego ośrodka. Od 2017 roku ponownie i nieprzerwanie reprezentował barwy leszczyńskiego klubu w lidze.

42-letni zawodnik ma na swoim koncie również cztery złote medale zdobyte w indywidualnych mistrzostwach kraju. Na arenie międzynarodowej wywalczył trzy złota w Drużynowym Pucharze Świata, a w 2022 roku został indywidualnym wicemistrzem Europy. W elitarnym cyklu Grand Prix ścigał się jako stały uczestnik w latach 2011 oraz 2019. Największym osiągnięciem w tych zmaganiach było zwycięstwo w Grand Prix Czech siedem lat temu.

Dlaczego utytułowany zawodnik rezygnuje?

W ostatnich sezonach sportowej rywalizacji 42-latek musiał mierzyć się z poważnymi kłopotami zdrowotnymi. Żużlowiec bardzo często borykał się z bolesnymi kontuzjami, które wymagały interwencji chirurgicznych i długiej rehabilitacji. Przeszedł w tym czasie kilka operacji, co znacząco utrudniało mu regularne i bezpieczne starty. To właśnie te powracające problemy fizyczne wymusiły na nim ostateczną decyzję o zawieszeniu kevlaru na kołku.

O rezygnacji z dalszych startów poinformował za pośrednictwem oficjalnych kanałów klubowych w minioną sobotę. Zakończenie kariery przez tak utytułowanego jeźdźca to znaczące wydarzenie w polskim sporcie motorowym. Zawodnik podkreślił, że decyzja dojrzewała w nim od dłuższego czasu ze względu na rosnące obciążenia dla organizmu.

"- Doszedłem w pewnym momencie do takiej ściany, która powiedziała mi, że czas przejść na inna stronę życia. Że trzeba zwolnić i nie robić wszystkiego najszybciej, jak się da. Dla mnie to ogromna ulga, że mogę żyć, jak normalny człowiek - przyznał żużlowiec na oficjalnej stronie klubowej."

 

ROLKI