Spis treści
Tomaszewski wstrząśnięty śmiercią Jacka Magiery
- Legendarny golkiper dowiedział się o odejściu trenera w trakcie wywiadu dziennikarskiego i nie krył ogromnego poruszenia.
- W ocenie byłego bramkarza zmarły szkoleniowiec z niezwykłym zaangażowaniem podchodził do każdej piłkarskiej kwestii.
- Według Tomaszewskiego to właśnie on miał w przyszłości objąć stery w polskiej kadrze, a teraz zasilił sztab samego Kazimierza Górskiego.
- Były reprezentant kraju w wyjątkowy sposób podsumował dorobek zmarłego.
Informacja o nagłym odejściu 49-letniego szkoleniowca wywołała ogromny szok u Jana Tomaszewskiego. Były reprezentacyjny bramkarz zaznaczył, że Jacek Magiera całkowicie poświęcił się piłce nożnej, a każdy mecz i wydarzenie sportowe traktował niezwykle osobiście. Futbol był dla niego absolutnie wszystkim.
- Jacek przeżywał jako zawodnik tej najwyższej klasy, jako trener. Przeżywał nieprawdopodobnie futbol. To był człowiek futbolu. On przeżywał wszystkie porażki, wszystkie zwycięstwa - mówił poruszony Tomaszewski.
Legendarny polski golkiper zwrócił również uwagę na dość specyficzny detal dotyczący wyglądu zmarłego. Według niego przedwczesna siwizna stanowiła bezpośredni dowód na to, jak wielkie emocje i stres towarzyszyły trenerowi w codziennej pracy na ławce szkoleniowej.
- On bardzo szybko osiwiał. Ja myślałem, że to jest jakaś taka choroba, która każdego z nas czeka, ale on osiwiał moim zdaniem właśnie tym, że przejmował się sprawami futbolu - stwierdził.
Jacek Magiera miał zastąpić Jana Urbana w reprezentacji
Zarówno Jan Tomaszewski, jak i wielu innych piłkarskich obserwatorów, upatrywało w zmarłym szkoleniowcu idealnego kandydata na najważniejsze trenerskie stanowisko w kraju. Miał on naturalnie przejąć drużynę narodową po Janie Urbanie. Co więcej, sam obecny selekcjoner widział w swoim współpracowniku godnego następcę.
- Moim zdaniem właśnie Jacek Magiera był tym człowiekiem, który powinien przejąć sukcesję. To samo potwierdził w pewnym momencie selekcjoner Janek Urban, który powiedział, że on widzi właśnie przyszłego selekcjonera w swoim asystencie - zaznaczył Tomaszewski.
Na zakończenie rozmowy były zawodnik zdobył się na niezwykle osobiste i wzruszające podsumowanie. Słowa te dobitnie pokazują, jak wielką wyrwę w polskim środowisku piłkarskim pozostawiła po sobie śmierć wybitnego taktyka.
- W niebie będzie asystentem pana Kazimierza Górskiego - zakończył legendarny bramkarz.