Spis treści
- Były golkiper reprezentacji Polski stanowczo odnosi się do napięcia między Robertem Lewandowskim a Rodrigo De Paulem, biorąc stronę zawodnika z naszego kraju.
- Złoty medalista igrzysk wprost uderza w gracza z Ameryki Południowej, określając go mianem "zakompleksionego, małego zawodnika", jednocześnie przypominając o ogromnej randze dokonań polskiego snajpera w futbolu.
- Dowiedz się, z jakiego powodu legenda polskiej piłki postuluje nadanie napastnikowi wyjątkowych przywilejów w zespole narodowym oraz jak widzi jego dalsze losy w barwach biało-czerwonych.
Jan Tomaszewski bezlitośnie ocenia Rodrigo De Paula po scysji z Robertem Lewandowskim
Boiskowy incydent polskiego napastnika z zawodnikiem z Ameryki Południowej, w trakcie którego miały paść wyzwiska pod adresem kapitana polskiej kadry, odbił się szerokim echem w środowisku piłkarskim. Do całej sytuacji odniósł się słynny bramkarz, który zdecydowanie wziął stronę biało-czerwonego snajpera, nie szczędząc przy tym gorzkich słów byłemu mistrzowi globu.
Przeczytaj także: Jan Furtok patronem stadionu w Katowicach. Radni podjęli decyzję
„To są idiotyczne jakieś pyskówki małego zawodnika. Świadczy o tym, że ten piłkarz jest zakompleksiony” – ocenił Jan Tomaszewski.
Były reprezentacyjny bramkarz zwraca szczególną uwagę na fakt, że to gracz pochodzący z Polski zapisał się złotymi zgłoskami na kartach piłkarskiej historii, podczas gdy postawę jego oponenta uważa jedynie za tanią i niepotrzebną prowokację.
„Robert Lewandowski zasłużył na miano najlepszego piłkarza w historii polskiej piłki. Dwa razy powinien zdobyć Złotą Piłkę, a przez ostatnią dekadę był najlepszą dziewiątką na świecie. Głupkiem tutaj jest ten De Paul, no ale głupków nie sieją, sami się rodzą” – grzmi dawny filar polskiej kadry.
Wyjątkowe zasady dla Roberta Lewandowskiego w kadrze. Jan Tomaszewski ma konkretny plan
Uczestnik mistrzostw świata z 1974 roku poruszył również niezwykle istotny wątek dalszych występów najskuteczniejszego polskiego strzelca w drużynie narodowej. W jego ocenie pozycja lidera naszej ofensywy jest tak niezaprzeczalna, że harmonogram spotkań kadry powinien być w pełni dostosowywany do jego oczekiwań.
„W dalszym ciągu twierdzę, że w reprezentacji Robert powinien być i powinien sobie ułożyć terminarz tak, jak jemu jest wygodniej. On jest potrzebny dla tej reprezentacji, a nie reprezentacja dla niego” – stanowczo stwierdza Jan Tomaszewski.
Jako potwierdzenie swojej tezy, utytułowany sportowiec przywołuje przykłady legend światowej piłki, które niezależnie od okoliczności stawiały się na zgrupowaniach swoich krajowych zespołów, traktując to jako idealny punkt odniesienia dla decyzji polskiego napastnika.
„I Ronaldo, i Messi, jeśli chodzi o reprezentację, zawsze byli do dyspozycji i życzę tego samego Robertowi” – podsumowuje.