Spis treści
Nie żyje Jan Frycz. Aktor zmarł w wieku 72 lat
Polska scena filmowa i teatralna straciła jednego z najwybitniejszych twórców swojej generacji. W poniedziałek 17 sierpnia oficjalny komunikat o nagłym odejściu Jana Frycza opublikował Teatr Narodowy w Warszawie. Artysta współpracował z tą prestiżową instytucją przez ponad dwie dekady, a od 2006 roku był z nią związany nieprzerwanie aż do swoich ostatnich dni.
Dramat Natalii Bukowieckiej tuż przed finałem ME. Koleżanka ujawnia
Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych. Do ostatnich chwil był aktywny zawodowo - czytamy we wpisie Teatru Narodowego.
Jan Frycz - mąż, ojciec i kibic. Życie prywatne i najważniejsze role filmowe
Prywatna sfera życia artysty obfitowała w liczne zawirowania. Stawał on na ślubnym kobiercu aż trzy razy. Doczekał się łącznie sześciorga potomków, z czego jedna córka pochodzi z pierwszego związku, a pozostała piątka z kolejnej relacji. Schyłek życia spędził w szczęśliwym związku z Małgorzatą Frycz. Większą stałością charakteryzowała się jego inna wielka pasja, czyli nieustanne wspieranie piłkarskiego zespołu Cracovia z jego rodzinnego Krakowa.
Aktor otwarcie opowiadał o sportowych emocjach w rozmowie z portalem Interia, która ukazała się w grudniu 2024 roku. Jak wówczas stwierdził: „Kiedyś orzeł na koszulce to było coś fantastycznego. W ogóle samo kibicowanie jest inne. Ja zawsze byłem kibicem Cracovii. Miałem dwóch kolegów z podstawówki, którzy grali w pierwszej drużynie. Poza tym podobał mi zwyczaj, który miała Cracovia, czyli treningu noworocznego w dniu 1 stycznia”.
Po tych publicznych deklaracjach zaangażowanie gwiazdora w sprawy piłkarskie przestało być jakąkolwiek tajemnicą, a on sam bywał widywany na trybunach. W tym samym czasie artysta kontynuował wspaniałą ścieżkę zawodową, występując stosunkowo niedawno m.in. w hitach takich jak: „Ślepnąc od świateł”, „Legiony”, „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”, „Psy 3. W imię zasad”, „Osiecka” oraz „Gierek”. Warto również przypomnieć, że na początku swojej drogi gwiazdor zachwycał widzów w kultowych obrazach, do których z całą pewnością zaliczają się produkcje „Wielki Szu” czy „Obywatel świata”.